Wybory w Krakowie. Gibała ostrzega po pierwszej turze i uderza w Tuska

Według sondaży exit poll przedterminowe wybory prezydenta Krakowa zakończą się drugą turą. W wywiadzie podczas wieczoru wyborczego WP prowadzący Łukasz Gibała podsumował minioną kampanię, uderzając w oponentów. - Mieliśmy do czynienia z kłamstwami i hejtem - przekazał kandydat.
Najważniejsze informacje:
- Zgodnie z badaniami Ipsos, Łukasz Gibała uzyskał 36,6 proc. poparcia i zmierzy się w drugiej turze z Moniką Piątkowską (24,4 proc.).
- Kandydat niezależny skrytykował bezpośrednie zaangażowanie premiera Donalda Tuska w kampanię przed pierwszą turą wyborów.
- Łukasz Gibała ujawnił, że w drugiej turze będzie chciał osobiście przekonać do siebie wyborców Prawa i Sprawiedliwości oraz Lewicy.
W niedzielę 27 września 2026 r. punktualnie o godzinie 21.00 zamknięto lokale wyborcze w Krakowie. Przedterminowe głosowanie na prezydenta miasta, rozpisane po odwołaniu Aleksandra Miszalskiego, najprawdopodobniej nie wyłoniło zwycięzcy w pierwszej turze.
Zgodnie z sondażem exit poll przeprowadzonym przez Ipsos, kandydat niezależny Łukasz Gibała uzyskał 36,6 proc. głosów, a drugie miejsce zajęła popierana przez KO i PSL Monika Piątkowska z wynikiem 24,4 proc. Frekwencja w wyborach miała wynieść 41,9 proc. Ostateczne, oficjalne wyniki spodziewane są między godziną 3.00 a 4.00 nad ranem w poniedziałek.
Łukasz Gibała o hejcie i oskarżeniach w kampanii
Tuż po ogłoszeniu sondażowych wyników Łukasz Gibała udzielił wywiadu dziennikarzowi Wirtualnej Polski Michałowi Wróblewskiemu. Kandydat podsumował zakończoną kampanię wyborczą, wskazując na bardzo niski poziom debaty publicznej oraz liczne personalne ataki.
- Jeszcze w czasie kampanii referendalnej było troje radnych, którzy musieli przepraszać, bo kłamali. Teraz była dwójka działaczy młodzieżówki. Jeden z działaczy przegrał proces i też musiał sprostować swoje słowa, bo w sposób bardzo podły zarzucił mi, że ja jestem odpowiedzialny za śmierć dwóch rodziców, tego niemowlaka i wypadek na ulicy Nadwiślańskiej. To są takie nieeleganckie oskarżenia, ale część wyborców to kupuje - ubolewał polityk.
Zaapelował on jednocześnie do sztabów i wszystkich kontrkandydatów o to, aby ostateczne starcie przed drugą turą przebiegało w atmosferze kulturalnej i merytorycznej.
Krytyka Donalda Tuska i strategia na drugą turę
Podczas rozmowy poruszono również temat wizyty premiera Donalda Tuska w Krakowie.
- To była dziwna wypowiedź, dziwna wizyta. Była tam mowa o jakichś rosyjskich pieniądzach. Nie wiem, dlaczego pan premier Tusk tak bardzo się angażuje w sprawy krakowskie, przecież ma dużo spraw na głowie. Ja bym na jego miejscu powiedział krakowianom: słuchajcie, wybierzcie sobie, kogo chcecie, to nie jest moja sprawa - skomentował krytycznie Gibała.
Mimo tych zarzutów lider pierwszej tury przyznał, że interwencja premiera mogła faktycznie uratować wynik jego politycznej rywalki.
- Uważam, że osiągnęła taki wynik, że być może bez wsparcia pana premiera nie byłoby to możliwe. Jest osobą generalnie dużo mniej znaną ode mnie, więc może tak być, że gdyby nie jego wizyta, ten wynik byłby jeszcze słabszy. Może oni się po prostu bali, że ona w ogóle się nie dostanie do drugiej tury. I moim zdaniem taki był ukryty plan, bo myśmy mieli też takie wyniki badań, że Michał Drewnicki już ją doganiał - ocenił Gibała.
Kandydat odniósł się również do bardzo dobrego, blisko dwudziestoprocentowego wyniku kandydata Prawa i Sprawiedliwości Michała Drewnickiego, z którym ostatecznie nie zmierzy się w drugiej turze. Przyznał, że uzyskanie takiego poparcia w trudnych dla PiS czasach jest wyłącznie efektem bardzo ciężkiej pracy młodego radnego. Pytany o to, jak zamierza przejąć elektorat przegranych kandydatów, lider sondaży odrzucił ideę politycznych targów na szczycie. Zapowiedział, że będzie osobiście wychodził na krakowskie ulice, aby twarzą w twarz przekonywać do siebie wyborców PiS oraz Nowej Lewicy.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.