Włamali się do zamkniętego szpitala. To tiktokerzy
Tiktokerzy weszli na teren nieczynnego Szpitala Miejskiego w Miastku (woj. pomorskie), nagrali filmiki i opublikowali je w internecie. Z materiałów wynika, że w budynkach po zamkniętej w sierpniu placówce wciąż znajduje się sprzęt o wartości liczonej w milionach.
Tiktokerzy włamali się do zamkniętego szpitala
Źródło zdjęć: © Instagram | ruinatorrx
Jeden z radnych przekazał nagrania Dominice Bączek, nadzorczyni tymczasowej wyznaczonej przez sąd gospodarczy do postępowania dotyczącego upadłości szpitala. – Będę żądać wyjaśnień. Wszystkie klucze do pomieszczeń przejął od pracowników dyrektor Adam Chrzanowski. To nie jest tak, że nie ma osób odpowiedzialnych za zabezpieczenie majątku. Są osoby zatrudnione. Ja nie będę stać i pilnować kluczy, nie na tym polega zabezpieczenie majątku – mówiła w rozmowie z Radiem Gdańsk.
WIDEO
Żadnej katastrofy, żadnej awarii. „Urząd wojewódzki kupił ściemę”
WIDEO
Właścicielem budynków jest gmina Miastko. Wiceburmistrz Daniel Radziszewski zapewnił, że sprawa wejścia tiktokerów na teren placówki jest wyjaśniana. – Podjęliśmy działania, szpital został już poinformowany o nagraniu. Dyrekcja nie chce się wypowiadać, ale na pewno sprzęt medyczny zostanie zabezpieczony – oświadczył. Z opublikowanych filmów wynika, że na miejscu nadal znajduje się sprzęt wart miliony.
Szpital ogłosił upadłość
"W związku z informacjami dotyczącymi włamania i aktu wandalizmu na terenie Szpitala w Miastku, informujemy, że zdarzenie zostało niezwłocznie zgłoszone policji" – przekazał szpital.
"W wyniku włamania uszkodzone zostały drzwi oraz zamki w kilku miejscach na terenie obiektu. Otrzymaliśmy również informację o nagraniu dokumentującym zdarzenie, które zostało opublikowane w mediach społecznościowych. Materiały te zostały zabezpieczone i przekazane odpowiednim służbom" – podkreślono.
Policja potwierdziła, że wie o materiałach, ale nie otrzymała zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa.
Szpital Miejski w Miastku z początkiem sierpnia zaprzestał działalności leczniczej. Placówka, według szacunków, ma długi przekraczające 40 mln zł, a według nieoficjalnych informacji nawet ponad 50 mln zł. Gmina, która jest właścicielem, nie ma możliwości dalszego finansowania, a szpital zalega też z płatnościami dla pracowników. Wiadomo o blisko 300 wierzycielach.
Dodatkowo Narodowy Fundusz Zdrowia nałożył na szpital karę sięgającą 13,2 mln zł w związku z nieprawidłowościami dotyczącymi rozliczania zabiegów termolezji wykonywanych przez spółkę neurochirurgów w latach 2024–2025. Kontrola wskazała m.in. wykazywanie nawet 77 zabiegów w ciągu doby, a nieprawidłowości mogą dotyczyć nawet 2,5 tys. zabiegów. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Słupsku.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.