Europa nie jest przygotowana na współczesną wojnę? Szef Rady Europy ostrzega

Państwa europejskie powinny szybciej dostosować się do zagrożeń hybrydowych – uważa sekretarz generalny Rady Europy Alain Berset. W rozmowie z „Newsweekiem” wskazał, że kontynent wykazuje słabości m.in. w ochronie infrastruktury, systemów energetycznych i przestrzeni informacyjnej.
Wołodymyr Zełenski i Alain Berset (fot. HANDOUT) /AFP/East News
Alain Berset, sekretarz generalny Rady Europy, ocenił, że Europa nie jest obecnie wystarczająco przygotowana na nowoczesne formy konfliktu, które mogłyby towarzyszyć ewentualnej konfrontacji z Rosją. Chodzi nie tylko o działania militarne, ale też o cyberataki, operacje dezinformacyjne i zagrożenia wobec infrastruktury krytycznej.
Nie jesteśmy na to naprawdę dobrze przygotowani, mówiąc szczerze – powiedział Berset w wywiadzie udzielonym amerykańskiemu „Newsweekowi” na marginesie sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku.
Zdaniem Berseta wojna Rosji przeciwko Ukrainie pokazała, jak szybko zmienia się charakter działań zbrojnych. Coraz większe znaczenie mają drony, które pozwalają przeprowadzać ataki na duże odległości, przy niższych kosztach i ograniczonym bezpośrednim zaangażowaniu żołnierzy.
Szef Rady Europy zaznaczył jednak, że zagrożenia hybrydowe wykraczają daleko poza pole walki. W jego ocenie kluczowe są dziś bezpieczeństwo informacji, ochrona systemów energetycznych oraz odporność infrastruktury.
Najważniejsza jest kwestia informacji, infrastruktury oraz manipulowania informacją i ingerowania w nią – podkreślił Berset. Przyznał przy tym, że Europa może wykazywać słabości w obszarze energetyki, systemów bezpieczeństwa i infrastruktury jako całości.
Rosną wydatki na obronność, ale „bezpieczeństwo demokratyczne” równie ważne, jak wojsko
Berset zwrócił uwagę, że w ostatnich latach europejskie państwa podjęły już istotne decyzje dotyczące wzmacniania własnego potencjału obronnego. Według przytoczonych przez „Newsweek” danych, wydatki obronne 27 państw Unii Europejskiej mają w tym roku przekroczyć 516 mld dolarów. To wzrost o 75 proc. w porównaniu z poziomem sprzed pięciu lat.
Unijny program Readiness 2030, wcześniej znany jako ReArm Europe, zakłada dodatkowo możliwość uruchomienia do 800 mld euro na obronność.
Sekretarz generalny Rady Europy zaznaczył jednak, że inwestycjom w armie i uzbrojenie powinno towarzyszyć wzmacnianie instytucji demokratycznych, praworządności i odporności społecznej.
Berset ostrzegł, że samo zwiększanie arsenałów nie wystarczy, jeśli państwa nie zachowają skutecznej kontroli demokratycznej nad siłami zbrojnymi i procesami politycznymi.
Jego zdaniem Europa musi inwestować w tzw. bezpieczeństwo demokratyczne. Oznacza ono między innymi budowanie silnych instytucji zdolnych do przeciwdziałania manipulacjom informacyjnym, wpływom ekstremistycznych ugrupowań oraz osłabianiu debaty publicznej.
Szef Rady Europy wskazał, że kontynent mierzy się obecnie z konsekwencjami kolejnych kryzysów: finansowego, migracyjnego, pandemicznego i bezpieczeństwa wywołanego rosyjską agresją przeciw Ukrainie. Dodatkowym wyzwaniem jest rozwój mediów społecznościowych i sztucznej inteligencji, w tym technologii umożliwiających tworzenie deepfake’ów.
Europa musi działać wspólnie
Berset podkreślił, że relacje transatlantyckie nadal pozostają ważne dla bezpieczeństwa Europy. Jednocześnie jego zdaniem państwa europejskie powinny wykorzystywać własny potencjał i zdolność do wspólnego działania.
Siła Europy jest dość mocno niedoceniana – ocenił. Wskazał na współpracę 27 państw Unii Europejskiej, wspólny rynek, walutę używaną przez większość członków UE oraz wspólne regulacje.
Zdaniem szefa Rady Europy odpowiedzią na rosnące zagrożenia powinno być równoczesne wzmacnianie obronności, infrastruktury, odporności informacyjnej i instytucji demokratycznych.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.