Iran zaczyna tracić kartę przetargową. Trump chce przyprzeć go do muru. "Nadszedł czas"
Przyzwyczailiśmy się już, że Donald Trump uważa się za zwycięzcę. Od początku wojny z Iranem chwali się swoim postępowaniem, mimo że jak dotąd nie osiągnął celów wojskowych, a gospodarcze skutki działań szkodzą jego partii przed wyborami uzupełniającymi.
W weekend odrzucił ofertę Teheranu, którą w zeszłym tygodniu, przy okazji Zgromadzenia Ogólnego ONZ, przekazał mu Katar. Iran zaproponował otwarcie cieśniny Ormuz w ciągu siedmiu dni oraz podjęcie rozmów w sprawie programu jądrowego. W zamian zażądał zawieszenia broni, obejmującego również Liban, zniesienia amerykańskiej blokady morskiej oraz zawieszenia sankcji.
Czytaj nas częściej w Google
— Ta umowa byłaby nie do przyjęcia — powiedział Trump w sobotę. W środę ponownie zagroził Teheranowi.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.