Ekspert o powodzi w Nepalu: akcja ratunkowa będzie bardzo trudna
Pilot wypraw trekkingowych o powodzi w Nepalu: łączność może być utrudniona
Źródło zdj. gł.: PAP/EPA/NARENDRA SHRESTHA
W środę na granicy między Nepalem a Tybetem doszło do potężnej powodzi błyskawicznej. Zginęło ponad sto osób, a kilkaset uznaje się za zaginione. Jak tłumaczył na antenie TVN24 BiS pilot wypraw trekkingowych w Himalajach i Nepalu Jarosław Ciołkowski, rzeka Bhote Koshi, na której doszło do tragedii, jest bardzo niebezpieczna, nawet gdy jest spokojna.
- Jak nie dzieją się takie sceny, jak dziś widzimy, to nawet jak się wpadnie do wody z pontonu, to nie można stanąć w tej rzece, bo ona może połamać nogi - zaznaczył.
Ratownicy w dystrykcie Nuwakot
Źródło zdjęcia: PAP/EPA/NARENDRA SHRESTHA
Pytany, jak trudno jest prowadzić akcję ratunkową w tak trudnym terenie, odparł: - Na pewno akcja będzie bardzo trudna, ponieważ rzeka meandruje. Prowadzi też nie tylko przez otwarty teren, tak jak widzimy na zdjęciach, ale są też wąwozy i kaniony w niektórych momentach.
- Są też wioski, do których bardzo trudno dojechać, więc akcja na pewno będzie bardzo trudna - dodał.
Powódź w Nepalu. Ekspert: to zadziało się nagle
Gość "Faktów o świecie" w TVN24 BiS tłumaczył również, że Bhote Koshi jest bardzo popularnym celem turystycznym, a na jej wodach codziennie pływają setki osób. Jego zdaniem wieści o kolejnych ofiarach mogą przychodzić z rejonów, w których organizowane są spływy kajakowe i raftingowe.
- Dużo turystów przyjeżdża po to, żeby przeżyć rafting w Nepalu. Są spokojniejsze rzeki, łagodniejsze, ale Bhote Koshi i Karnali to są rzeki, które są najbardziej popularne, jeżeli chodzi o rafting i na pewno było dużo ludzi na wodzie w tym czasie - ocenił.
Potężna powódź błyskawiczna w Nepalu
Ciołkowskiego pytano również, czy z uwagi na fakt, że Nepal jest krajem aktywnym sejsmicznie, jego władze dysponowały systemem ostrzegania, który umożliwiłby przygotowanie się do takiego kataklizmu. W odpowiedzi wyjaśnił, że taki system powstał po trzęsieniu ziemi w 2014 roku, jednak na tę konkretną tragedię trudno było się przygotować.
- To zadziało się nagle i wydaje mi się, że w tym przypadku nie było zbyt wielu ostrzeżeń - oznajmił.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.