Twórca "Ptaków Madziara" krytykuje sojuszników Ukrainy. "To uwiera"
Jego emocjonalny wpis pojawił się w czasie narastających napięć między Kijowem a Waszyngtonem. Browdi zarzucił partnerom wywieranie presji na Ukrainę, by ograniczyła ataki na rosyjskie rafinerie. "Powinienem milczeć, ale to uwiera i doprowadza do wściekłości, bo wdzięczność to nie to samo, co uległość" — napisał.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Według niego sojusznicy próbują kontrolować przebieg wojny i jej intensywność, wykorzystując swoją pozycję jako narzędzie nacisku. Dowódca ocenił, że takie działania są "zdradą zasad", na których opiera się współpraca Ukrainy z partnerami. Podkreślił również, że Ukraińcy walczą o własny kraj i nie mają możliwości wycofania się z konfliktu.
Czytaj nas częściej w Google
W swoim wpisie zaznaczył: "Nie mamy dokąd się wycofać. My nie jesteśmy w rogu ulicy — to jest nasz dom". Browdi argumentował, że Rosja pozostaje agresorem, a Ukraina ma pełne prawo odpowiadać na jej działania.
Ukraiński dowódca o Władimirze Putinie: bunkrowy dziad
Część jego wpisu była także wymierzona bezpośrednio we Władimira Putina. Ukraiński oficer nazwał rosyjskiego przywódcę "bunkrowym dziadem" i kpił z jego opowieści o "szczurze zapędzonym w kąt". Browdi stwierdził nawet, że Putin albo mija się z prawdą, albo "pamięć mięśniowa mu zardzewiała".
Na zakończenie zaapelował o wytrwałość, pisząc: "Dlatego nie dawajmy się, Ukraino! My przetrwamy. Moskwa padnie". Tłem jego wypowiedzi są doniesienia o problemach z wojskowym systemem StarShield, będącym wojskową wersją Starlinka używaną przez ukraińskie siły zbrojne.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.