Wołodymyr Zełenski apeluje o odwołanie prokuratora generalnego Ukrainy. W tle zawiadomienie w sprawie szefa biura antykorupcyjnego
Wołodymyr Zełenski powitał w Kijowie wysłanników Donalda Trumpa
Źródło wideo: Reuters
Źródło zdj. gł.: Danylo Antoniuk/Ukrinform/PAP
"Ten prokurator generalny ma tylko jedną drogę: odejście ze stanowiska. Właśnie to mu powiedziałem. Ukraina widziała wszystkie powody. Jeśli uważa to za presję polityczną, niech tak to nazywa. Proszę deputowanych o pilne poparcie tego odwołania" - napisał Zełenski w serwisie X.
There is only one path for this Prosecutor General: removal from office. That is what I told him. Ukraine has seen all the reasons why. If he considers this political pressure, he is free to call it that. I ask parliamentarians to support his removal without delay.
— Volodymyr Zelenskyy / Володимир Зеленський (@ZelenskyyUa) September 14, 2026
Wcześniej Krawczenko podpisał zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez szefa Narodowego Biura Antykorupcyjnego Ukrainy (NABU) Semena Krywonosa. "Podejrzewam go o fałszowanie dokumentów urzędowych w celu uzyskania nienależnej korzyści majątkowej w szczególnie dużej wysokości oraz fikcyjną adopcję w celu sztucznego stworzenia podstaw do uniknięcia odpowiedzialności przed sądem" - przekazał Krawczenko.
Według informacji przekazanych przez źródła Ukraińskiej Prawdy Krawczenko wyjechał z Ukrainy o godzinie 2.30 w nocy. Wstępnie ustalono, że prokurator wykorzystał podróż służbową na Litwę jako pretekst do przekroczenia granicy.
"Obecnie przebywam w delegacji zagranicznej, w ramach której zaplanowano szereg spotkań, podczas których zamierzam poinformować międzynarodowych partnerów o rzeczywistym stanie rzeczy w systemie organów antykorupcyjnych, oznakach koncentracji przez nie niekontrolowanego wpływu oraz zagrożeniach, jakie taka praktyka stwarza dla suwerenności państwowej, praworządności i instytucji demokratycznych Ukrainy" - napisał Krawczenko w komunikatorze Telegram.
NABU: działania prokuratora generalnego Ukrainy to atak na organy antykorupcyjne
NABU i Specjalna Prokuratura Antykorupcyjna (SAP) przekazały w komunikacie zamieszczonym w komunikatorze Telegram, że działania Krawczenki "traktują (...) jako kontynuację systematycznego ataku na niezależne organy antykorupcyjne" w Ukrainie.
NABU podkreśliło, że aktywna faza tego ataku rozpoczęła się latem ubiegłego roku, kiedy trwały próby podporządkowania NABU i SAP Biuru Prokuratora Generalnego. Zaznaczyło, że żadna z tych antykorupcyjnych instytucji nie uczestniczy w walce politycznej. "Działamy wyłącznie w ramach prawa i jesteśmy gotowi bronić niezależności systemu antykorupcyjnego" - dodano.
Rusłan Krawczenko
Źródło zdjęcia: Danylo Antoniuk/Ukrinform/PAP
Według stanu na poniedziałkowy poranek szefowi NABU oficjalnie nie wręczono zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.
8 września Krawczenko złożył rezygnację w związku z dochodzeniem prowadzonym przez NABU i Specjalną Prokuraturę Antykorupcyjną (SAP) w sprawie "ochrony" oszukańczych centrów telefonicznych.
5 września NABU i SAP ogłosiły, że ujawniono działalność organizacji przestępczej, którą - według ustaleń śledztwa - kierował jeden z kierowników jednostek organizacyjnych Biura Prokuratora Generalnego. Jej członków podejrzewa się o systematyczne przyjmowanie łapówek od oszukańczych centrów telefonicznych oraz o bezprawną legalizację mienia.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.