Niemczyk w areszcie. RPO reaguje, składa kasację
Rzecznik Praw Obywatelskich Sylwia Gregorczyk-Abram złożyła do Sądu Najwyższego kasację w sprawie Piotra Niemczyka. Domaga się uchylenia wyroku i uniewinnienia go. Mężczyzna jest jedną z 26 osób skazanych za udział w proteście Ostatniego Pokolenia wiosną ubiegłego roku.
Piotr Niemczyk
Źródło zdjęć: © East News | Wojciech Olkusnik
"RPO zwraca w kasacji uwagę, że okoliczności sprawy i odpowiedzialność ukaranego budzą wątpliwości. Sąd nie powinien był wydać wyroku w trybie nakazowym, ponieważ zgromadzone dowody nie dawały wystarczającej pewności co do przebiegu zdarzeń i winy obwinionego" - napisano w komunikacie.
"Jednocześnie Rzecznik wskazuje, że obwiniony nie wyczerpał znamion żadnych wykroczeń, w tym przypisanych kwestionowanym rozstrzygnięciem. Otwiera to możliwość wydania przez Sąd Najwyższy orzeczenia merytorycznego, odmiennego co do istoty od zaskarżonego rozstrzygnięcia" - podkreśla.
"W związku z tym, że zachowanie obwinionego nie stanowiło wykroczenia RPO wnosi o uchylenie wyroku i jego uniewinnienie. Jednocześnie Rzecznik zwrócił się o natychmiastowe wstrzymanie wykonania wyroku do czasu rozpoznania kasacji, ponieważ obecnie wykonywana jest wobec niego zastępcza kara aresztu. W ocenie RPO dalsze wykonywanie kary mogłoby doprowadzić do nieodwracalnych skutków wobec osoby, która nie powinna zostać ukarana" - podkreślono.
RPO wskazuje na nagrania
RPO wskazuje, że policyjna notka zbiorczo potraktowała grupę 26 osób, które miały tamowań ruch na jezdni 5 maja 2025 roku. Notatka ma wskazywać, że sprawcą jest także obwiniony.
"Tymczasem nagrania policyjnych kamer nasobnych nie tylko tego nie potwierdzają, lecz wprost prowadzą do wniosku, że obwiniony nie dopuścił się jakiegokolwiek zachowania sprzecznego z prawem. Materiał ten ma kluczowe znaczenie dla oceny przebiegu zdarzenia i zachowania obwinionego, a w konsekwencji ewentualności przypisania mu zarzucanych wykroczeń i samego trybu rozpoznania sprawy" - napisało biuro RPO.
"Nagrania wskazują, że obwiniony przez całą, kilkudziesięciominutową interwencję Policji stał na chodniku, w żadnym momencie nie znajdując się na jezdni – w szczególności w pozycji siedzącej, leżącej, czy też przyklejony do nawierzchni – tym samym jej nie blokując. Polecenia wydawane przez Policję wzywające osoby znajdujące się na miejscu do zachowania zgodnego z prawem nakazywały zejście z jezdni i wejście na chodnik" - podkreślono.
Według RPO Niemczyk nie wypełnił więc znamion przypisanych mu zagrożeń. "Co więcej, jak wynika z nagrań Policji, wobec obwinionego Policja nie podejmowała jakiejkolwiek interwencji, nie był on w zainteresowaniu funkcjonariuszy. Potwierdza to, że jego zachowanie nie budziło żadnych zastrzeżeń ze strony policji i nie wymagało podejmowania jakichkolwiek czynności wobec niego" - podkreśla.
Sprawa Niemczyka
Piotr Niemczyk był działaczem opozycji w czasach PRL. Później pracował w służbach specjalnych, m.in. jako zastępca dyrektora Zarządu Wywiadu Urzędu Ochrony Państwa (UOP), a także pełnił funkcję podsekretarza stanu w Ministerstwie Gospodarki. Obecnie jest przedsiębiorcą i ekspertem ds. bezpieczeństwa, a w ostatnim czasie angażował się w działania związane z ochroną klimatu.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.