MSZ odradza podróże do Arabii Saudyjskiej. "Możliwa jest dalsza eskalacja"
Dym obok lotniska w Rijadzie (19 września 2026 roku)
Źródło wideo: Reuters
Źródło zdj. gł.: Fedor Selivanov/Shutterstock
Ministerstwo Spraw Zagranicznych ogłosiło podwyższenie ogólnego poziomu ostrzeżenia dla Arabii Saudyjskiej z trzeciego poziomu na czwarty, najwyższy - "Nie jedź!".
"Sytuacja bezpieczeństwa pogarsza się"
Aktualnie w Arabii Saudyjskiej dochodzi do częstych ostrzałów przez jemeńskich Hutich. "Sytuacja bezpieczeństwa pogarsza się. Lotnisko w Rijadzie jest zamknięte. Możliwa jest dalsza eskalacja działań zbrojnych" - ostrzega MSZ.
‼️Podwyższenie ogólnego poziomu ostrzeżenia dla Arabii Saudyjskiej z 3 na 4: Nie jedź! Aktualnie MSZ odradza wszelkie podróże do kraju.
— ODYSEUSZ (@ODYSEUSZ_MSZ) October 11, 2026
Dochodzi do częstych ostrzałów terytorium KAS🇸🇦 przez jemeńskich Hutich. Sytuacja bezpieczeństwa pogarsza się.
Lotnisko w Rijadzie jest… pic.twitter.com/dnuk6ObfV1
Kolejny atak Huti na lotnisko w Rijadzie
W wyniku niedzielnego ataku rakietowego na międzynarodowe lotnisko Króla Chalida w stolicy Arabii Saudyjskiej, Rijadzie, zginęła co najmniej jedna osoba, a jedenaście zostało rannych. Według opublikowanego w nocy z niedzieli na poniedziałek komunikatu ofiara śmiertelna to obywatel Pakistanu. Ranni zostali przetransportowani do szpitali.
Przeprowadzenie ataku potwierdzili jemeńscy rebelianci Huti. Jak podaje komunikat, uderzenie wyrządziło też poważne straty materialne. Huti zapowiedzieli kolejne ataki, których celem mają być saudyjskie lotniska i infrastruktura energetyczna.
Dowodzona przez Arabię Saudyjską koalicja oskarżyła wspieranych przez Iran Hutich o zbrodnię wojenną. Zapowiedziała też zdecydowaną odpowiedź militarną.
Do zdarzenia doszło dzień po tym, jak w sobotę Huti zaatakowali ten port lotniczy przy użyciu rakiet. Wówczas śmierć poniosło 13 osób, a ponad 300 zostało rannych. Wśród ofiar śmiertelnych znaleźli się między innymi obywatele Arabii Saudyjskiej, Bangladeszu, USA, Egiptu, Jordanii czy Syrii.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.