Ojczym popularnej influencerki poszukiwany. Zdradziła, gdzie ma przebywać

Wojciech Kurowski, ojczym influencerki Andziaks, jest poszukiwany przez policję w związku z podejrzeniem oszustwa.
Za zarzucany mężczyźnie czyn grozi kara pozbawienia wolności w wymiarze od sześciu miesięcy do ośmiu lat.
Influencerka Andziaks oświadczyła w mediach społecznościowych, że wierzy w niewinność ojczyma, zaznaczając jednocześnie, że nie miała żadnego związku z jego biznesami.
O poszukiwaniach Wojciecha Kurowskiego informują mundurowi. Na oficjalnej stronie policji zamieszczone zostało zdjęcie 70-latka wraz ze zwięzłą informacją na temat tego, że jest on poszukiwany w związku z podejrzeniem oszustwa.
Za czyn ten grozi od sześciu miesięcy do ośmiu lat więzienia. Warto jednak zaznaczyć, że samo poszukiwanie mężczyzny nie przesądza o jego winie.
Wojciech Kurowski poszukiwany. To ojczym znanej influencerki
Wojciech Kurowski był założycielem i wieloletnim prezesem Optima Development Poland. Jego problemy już wcześniej opisywały media. W 2022 roku "Puls Biznesu" pisał o nim jako o biznesmenie "brylującym wśród celebrytów", który "czerpie dochody z zakopiańskiej rezydencji postawionej za pieniądze, o których zwrot bezskutecznie upominają się obligatariusze".
Według informacji dziennika chodziło o transakcję związaną z inwestycją Optimy w Zakopanem, gdzie miało powstać kilka condohoteli. Ostatecznie powstała tylko Rezydencja Gubałówka. Zobowiązania spółki szacowano na co najmniej 57,8 mln zł, natomiast w maju 2024 roku ogłoszono upadłość Optimy. Syndykiem została spółka Alerion.
Również w 2024 roku - jak opisywały media - do sądu trafił akt oskarżenia w sprawie działania na szkodę spółki Optima Development Poland i jej wierzycieli. W lutym "Puls Biznesu" informował o rozpoczęciu procesu karnego dotyczącego działalności spółki.
Nie wiadomo, czy poszukiwania, które trwają od połowy września, związane są z tą sprawą.
"Mój ojczym przebywa w Austrii". Andziaks wydała oświadczenie
Kurowski jest ojczymem popularnej influencerki Angeliki Trochonowicz, znanej w sieci jako Andziaks. Do publikacji medialnych na temat poszukiwań mężczyzny celebrytka odniosła się w oświadczeniu opublikowanym na platformie YouTube.
- Od miesięcy, a w zasadzie to od lat w internecie pojawiają się informacje obciążające mojego ojczyma - zauważyła Andziaks. - Chcę wierzyć, że jest niewinny i że nie zrobił rzeczy, które są mu zarzucane, ale moja wiara wynika z miłości do niego, a nie z dowodów, z informacji w tej sprawie - powiedziała.
- Rozmawiałam z Wojtkiem na ten temat i zapewniał mnie, że jest niewinny. Nie mam dowodów na jego niewinność bądź na jego winę. Nie mam zamiaru was przekonywać, że jest niewinny. Ja wierzę w jego niewinność i mam nadzieję, że jak najszybciej wszystko się tak ułoży, żeby było po prostu dobrze - dodała.
Celebrytka zauważyła, że "w ostatnich dniach pojawiła się informacja o liście gończym" za Kurowskim. - Wiem, że wywołało to falę kolejnych oskarżeń i pytań, również względem mnie. Mój ojczym przebywa w Austrii i z informacji, które posiadam, wynika, że odpowiednie organy wiedzą o miejscu pobytu mojego ojczyma - zaznaczyła.
Ojczym Andziaks poszukiwany. "O zarzutach dowiaduję się z internetu"
Influencerka broniła Kurowskiego, mówiąc, że jest to człowiek, którego "kocha i traktuje jak tatę". - Dał mi w życiu naprawdę ogrom ciepła i dobra i za to mu jestem bardzo wdzięczna i będę wdzięczna całe życie - opisywała.
Zaznaczyła przy tym, że nigdy nie uczestniczyła w prowadzeniu biznesów swojego ojczyma i nie była wtajemniczana w szczegóły. - O kolejnych informacjach, zarzutach, dowiaduję się z internetu, tak samo jak wy - zapewniała swoich odbiorców.
- Bardzo bolą mnie informacje o tym, że świadomie ukrywam informacje, że świadomie go chronię. Chcę powiedzieć to bardzo wyraźnie. To nie jest moja sprawa, tylko mojego ojczyma - dodała, zapewniając, że nie ma nic wspólnego z "działaniami, których dotyczą zarzuty" wobec Kurowskiego.
Źródła: "Puls Biznesu"
Nowe dane o zarobkach lekarzy w Polsce. "Takiej skali się nie spodziewaliśmy"INTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.