"Niemal każda z nich została zgwałcona". Wstrząsające słowa brytyjskiej minister
Brytyjska minister spraw wewnętrznych Shabana Mahmood alarmuje w sprawie skali przemocy wobec migrantów próbujących dotrzeć do Wielkiej Brytanii. Szefowa resortu przekazała, że niemal wszystkie kobiety przeprawiające się przez kanał La Manche padają ofiarą gwałtów. Kontrolę nad szlakami przerzutowymi przejęły zorganizowane grupy przestępcze.
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | YOAN VALAT
Podczas wywiadu w podcaście "The Rest Is Politics" szefowa brytyjskiego MSW zaznaczyła, że granica państwa nie jest obecnie w pełni kontrolowana przez służby. Wyborem osób docierających na wybrzeże północnej Francji, a następnie wsiadających na pontony, zajmują się wyłącznie gangi i przemytnicy ludzi.
- Prawie wszystkie kobiety, które próbują dotrzeć do Wielkiej Brytanii małymi łodziami, są zgwałcone w trakcie podróży - powiedziała Mahmood.
Dodała, że ofiarami nadużyć i gróźb padają również mężczyźni. Według minister taki model nie powinien decydować o tym, kto dociera do Wielkiej Brytanii i docelowo otrzymuje w tym kraju azyl.
Zamieszki na południowym wybrzeżu
Wypowiedź minister zbiegła się w czasie z niedzielnymi zamieszkami w historycznym porcie wojennym w Gosport. Około 300 antyimigranckich demonstrantów starło się z policją po tym, jak na miejsce nową trasą dotarła kilkudziesięcioosobowa grupa migrantów. Brytyjskie ministerstwo spraw wewnętrznych potwierdziło, że w ramach szerszej operacji ratunkowej na kanale La Manche przejęto łącznie 149 osób, które następnie przetransportowano do ośrodka w hrabstwie Kent.
Podczas demonstracji w Gosport odpalono race. Zgromadzeni krzyczeli do migrantów, że nie są tam mile widziani, i żądali ich odesłania. Odnosząc się do protestujących, Mahmood nazwała ich wichrzycielami.
- Zabiliby mnie w minutę, gdyby mogli, i na pewno wyrzuciliby mnie z mojego własnego kraju - oceniła polityk.
Stwierdziła również, że uczestnicy demonstracji nie uważają jej za prawdziwą Brytyjkę i nienawidzą jej z powodu wyznawanej przez nią religii muzułmańskiej.
Zatrzymania propalestyńskich aktywistów
W rozmowie poruszono również temat niedawnych aresztowań aktywistów sprzeciwiających się delegalizacji grupy Palestine Action. Przed konferencją Partii Pracy w Liverpoolu zatrzymano ponad 80 osób podejrzewanych o wspieranie zakazanej organizacji.
Mahmood przyznała, że sama uważa się za część ruchu propalestyńskiego i czuje się bardzo niekomfortowo z faktem, że demonstranci łamią przepisy brytyjskiej ustawy antyterrorystycznej. Zaznaczyła jednak, że zasady prawa muszą być konsekwentnie stosowane przez państwo, nawet jeśli budzi to jej osobisty sprzeciw.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
oprac. Katarzyna Bogdańska Szefowa Zespołu Redaktorów Wiadomości WP
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.