Rosyjski dron uderzył przy granicy. Szef MON komentuje
Alert został po kilkunastu minutach odwołany, RCB wysłało do mieszkańców woj. lubelskiego wiadomość o treści: "UWAGA! Odwołano zagrożenie atakiem z powietrza. Brak zagrożenia na terenie Polski".
Rzecznik Dowództwa Operacyjnego RSZ ppłk Jacek Goryszewski, odnosząc się do zdarzenia przekazał, że podczas nalotu na Ukrainę rosyjski dron ponownie uderzył niedaleko polsko-ukraińskiego przejścia granicznego Dorohusk-Jagodzin, po ukraińskiej stronie granicy. Dodał, że nie wiadomo, w co uderzył dron.
Szef MON: Nie doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej
Do zdarzenia odniósł się w krótkim komunikacie opublikowanym w mediach społecznościowych Władysław Kosiniak-Kamysz.
"Kolejny atak Rosji na zachodniej Ukrainie. Dron odrzutowy uderzył po stronie ukraińskiej ok. 2 km od przejścia granicznego z Polską w Dorohusku. Nie doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej" - przekazał szef MON.
"Nasze systemy obrony powietrznej i samoloty były gotowe do działania. Po odwołaniu alertu samoloty powróciły do baz, systemy obrony do trybu obserwacji i czuwania" - dodał Kosiniak-Kamysz.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.