PunchBallon d’Or: Six journalists rank Messi firstESPN DeportesAtlético, a seguir sumando puntos que lo mantengan en la batalla por la cimaESPNAre the Vikings the worst 6-0 team of all time? Where Minnesota stacks up in historyDaily MaverickTHEATRE REVIEW: Into the Woods brings Sondheim’s dark, unhinged fairy tales to Cape TownThe Jerusalem PostKhamenei: IRGC will have 'immediate, unrestricted response' to any US, Israeli threatsInquirerMMDA suspends road works ahead of Christmas seasonZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-NachrichtenstudioUOLPolônia tem prisões em meio a bloqueio ultranacionalista no JudiciárioSky TG24HOFF 2026, tutti i vincitori: miglior film What the Tide Dragged InWirtualna PolskaŚwięczkowski wydał zarządzenie. Anulował dokument Korwin-PiotrowskiejCollider10 Must-Watch British Comedy Shows, According to the Cast of ‘SNL UK’
The Daily Newsstand · Free, Always
Saturday, October 31, 2026

Gra o wszystko. Polityczne konsekwencje sporu o Trybunał [OPINIA]

Translate

Tekst powstał w ramach projektu WP Opinie. Przedstawiamy w nim zróżnicowane spojrzenia komentatorów i liderów opinii publicznej na kluczowe sprawy społeczne i polityczne.

Choć sytuacja ta ma wiele wymiarów politycznych, zwrócę uwagę na jeden z najważniejszych, który będzie też determinował pozycję innych ugrupowań oraz prezydenta Nawrockiego: na spór PiS i KO. To, co obserwujemy, jest kulminacyjnym momentem tego sporu. Dlatego najważniejsze jest dziś to, kto wygra to rozdanie. Cel polityczny obu ugrupowań jest czytelny: PiS potrzebuje wzmocnienia swojej pozycji, a KO musi zrzucić z siebie łatkę formacji nieskutecznej i mało sprawczej.

Aby politycznie zyskać na tej sytuacji, KO musi ten spór wygrać. Postawiono wszystko na jedną kartę i, mówiąc krótko, Trybunał Konstytucyjny musi zacząć funkcjonować, rozpatrywać sprawy i realizować swoje zadania. Musi być jasne i czytelne, że za zapowiedziami konkretnych i mocnych działań, które od kilku tygodni padały z ust przedstawicieli rządu, kryje się coś więcej niż tylko zmiany personalne w Trybunale.

Jeśli to się powiedzie i TK zacznie orzekać oraz realizować swoje zadania, rząd będzie to przedstawiać jako jeden z największych przejawów swojej sprawczości. Jeśli dodatkowo TK po zmianach cofnąłby orzeczenia, choćby dotyczące przepisów aborcyjnych czy wielu innych budzących przez lata wątpliwości wyroków, rząd zyskałby dodatkowe argumenty, że przywrócił TK obywatelom. Ten ciąg zdarzeń zrobi wrażenie na twardym elektoracie KO i na tych, którzy od dwóch lat są sfrustrowani brakiem konkretnych efektów.

Jeśli do tego dojdą kolejne kroki w procesie rozliczania nadużyć poprzedniej władzy, a także umiejętna odpowiedź na pytanie, na czym polega różnica między działaniami PiS w TK w okresie ich rządów a obecnymi działaniami KO – a to jest kluczowe zwłaszcza dla wyborców bardziej umiarkowanych, bo to oni mogą się tymi obrazkami zniechęcić – jeśli to się KO uda, należy się spodziewać wyraźnego wzmocnienia pozycji tego ugrupowania. Ale jeśli przegra to także w wymiarze narracyjnym, przegra wyborców za rok.

Tło, którego rząd nie mógł sobie wymarzyć

Okoliczności ostatnich wydarzeń wokół TK również działają na korzyść KO. W przeddzień Jarosław Kaczyński – ku zdumieniu własnego środowiska – przedstawia wizję, w której w ogóle bierze pod uwagę wyjście z UE. Na domiar tego sieć obiega zdjęcie sprzed Trybunału z Grzegorzem Braunem. Ten symboliczny i mocny w przekazie obrazek to prezent dla KO i rządu.

Zestawiony z niemal wspólnym stanowiskiem liderów obu Konfederacji wzmacnia oś polaryzacji wyraźnie budowaną przez rząd i jego środowisko: narrację o sojuszu prawicy, w dodatku w części prorosyjskiej. Do tego dochodzi jeszcze protest polityków przeciwko zaproszeniu Brauna na posiedzenie RBN zwołane przez prezydenta Nawrockiego. Lepszego tła dla zmian w TK rząd nie mógł sobie wymarzyć. Ale odpalono najsilniejsze działa i ważne jest także to, opowieść której strony zdominuje przekaz na temat tych wydarzeń.

PiS traci przywództwo opozycji

Wszystko, co wskazałam powyżej, dowodzi jednego: PiS traci pozycję lidera opozycji, mimo że liczebnie oczywiście nim jest. Sprawa TK dodatkowo tę tendencję wzmacnia. Prezydent Karol Nawrocki, który od dłuższego czasu jest liderem opozycji, przyjeżdża bowiem do TK i odbiera PiS narzędzia niezbędne w tym starciu.

Skoro o prezydencie mowa: część jego zwolenników uzna pokaz fizycznej siły i ofensywy za plus. Dla części jednak taka postawa i zachowanie prezydenta mogą świadczyć o tym, że za chwilę rząd ustawi prezydenta – mówiąc brzydko – na torach wyraźnie wskazanych mu przez konstytucję. Wizerunkowo prezydent Karol Nawrocki rozgrywa sprawę TK mało korzystnie dla siebie.

O wiele więcej zyskałby, prezentując się jako arbiter: gdyby nie wchodził ofensywnie do TK, a zamiast tego umówił się na spotkanie z sędziami. Byłby wtedy bardziej wiarygodny w roli arbitra i mediatora, którym z mocy swoich uprawnień w istocie powinien być. Zamiast tego mamy materiał filmowy, na którym prezydent RP w dużych emocjach przepycha się w drzwiach z innymi ludźmi, a osoby z jego otoczenia grożą sędziom palcem. Wizerunkowo wygląda to niekorzystnie.

Wyborcy, w zależności od bańki, do której należą, widzą dziś dwa światy: albo zamach stanu, albo przywracanie praworządności. I to jest chyba najbardziej wymowny wyraz głęboko dysfunkcyjnej społecznie i politycznie sytuacji, w jakiej jesteśmy od lat.

View the original on Wirtualna Polska →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.