Strzelanina w Krakowie. Co się wydarzyło, nieoficjalne doniesienia i fałszywe informacje
Napastnik otworzył ogień z samochodu do przypadkowych osób na Rynku Głównym w Krakowie. Zginęło sześć osób: cztery kobiety i dwóch mężczyzn. Co najmniej 15 zostało rannych, w tym dwaj policjanci. Sprawca jest już w rękach służb — został postrzelony i trafił do szpitala, gdzie jest operowany.
- Śledź relację na żywo w Onecie: Strzelanina w Krakowie. Nowe informacje o sprawcy i policjantach [RELACJA]
Według wstępnych rządowych informacji wygląda na to, że sprawca był sam. Policja podaje nieoficjalnie, że strzelanina najprawdopodobniej była aktem terrorystycznym. Onet ustalił, że sprawca to 24-letni Michał O. z Ostrowca Świętokrzyskiego. Poruszał się samochodem zarejestrowanym na swojego ojca, który posiadał pozwolenie na broń. W bagażniku samochodu, którym się poruszał, znaleziono m.in. plecak wojskowy, zasobniki oraz bagnet. Ani ojciec, ani syn nie byli wcześniej notowani. Sprawca ataku przebywa w szpitalu, po tym, jak został postrzelony w trakcie zatrzymania. Jego stan jest stabilny.
Dodaj Onet Wiadomości do preferowanych źródeł w Google
Nasze materiały będą się częściej pojawiać w Twoich wynikach wyszukiwania
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
W komunikacie z godz. 17:35 małopolscy mundurowi zaprzeczyli, że w ataku na rynku w Krakowie zginął policjant. Funkcjonariusze wyjaśnili także, że wbrew doniesieniom niektórych mediów policja nie poszukuje drugiej osoby. "Jedyny znany sprawca zdarzenia jest w rękach policji" — czytamy.
W sprawie pojawiły się doniesienia o tym, że napastnik jest obywatelem innego kraju. Mundurowi przekazali jednak, że zatrzymany to Polak.
Rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka sprostowała także twierdzenia, że policji nie było od razu na miejscu. "To nie tylko manipulacja faktami, ale także uderzanie w funkcjonariuszy, którzy wykonywali swoją służbę" — podkreśliła.
W mediach społecznościowych pojawiały się doniesienia o strzelaninach także w innych punktach w Krakowie. To najprawdopodobniej efekt tego, że za sprawcą odbył się pościg od Rynku Głównego. Ostatecznie napastnik został zatrzymany po strzałach oddanych przez funkcjonariuszy. Krakowskie MPK przekazało również informacje o ostrzelaniu jednego z tramwajów. Nie wiadomo jednak, czy jest to odrębny incydent.
"Tylko rzetelne źródła, w tym wypadku podawane na bieżąco komunikaty policji, gwarantują pewne i sprawdzone informacje. Właśnie takie komunikaty powinniśmy sobie nawzajem przekazywać. Apeluję o zachowanie rozwagi i powstrzymanie się od powielania plotek i siejących zamęt spekulacji" — podkreślił w mediach społecznościowych Jacek Dobrzyński.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.