Waldemar Żurek o śledztwie w sprawie Zondacrypto. "Nowe źródła osobowe"
— Wiemy, że czynności trwają — stwierdził w czwartek w "Faktach po Faktach" w TVN24 minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek. — Zobaczymy, co zrobi prokuratura — dodał.
Minister stwierdził, że Radosław Piesiewicz "na pewno nie jest ofiarą polityczną". — Wyszedł sam z informacją, że jest posiadaczem kosztownego zegarka, a później w dziwny sposób woził raty za granicę i spłacał swojego darczyńcę — stwierdził.
— Wszyscy oceniają te tłumaczenia jako niewiarygodne. Pytanie, za co był to prezent, jeżeli był to prezent — dodał.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
- Przeczytaj także: Radosław Piesiewicz w prokuraturze. Pierwszy komentarz po zatrzymaniu
Waldemar Żurek o sprawie Zondacrypto
Minister stwierdził, że Radosławowi Piesiewiczowi stawiane są w przestrzeni medialnej zarzuty "nie tylko ze strony działaczy sportowych". — Osoby, które dobrze poruszają się w świecie finansów to są osoby często mocno wyedukowane i te śledztwa często nie są proste — zaznaczył. — Prokuratura zebrała dowody, pojawiły się nowe osobowe źródła — dodał.
Waldemar Żurek stwierdził także, że w kontekście Zondycrypto "należy prześledzić, co się stało" m.in. z właścicielem BitBay. — Są postępy, ale nie mogę udzielać informacji — podkreślił.
BitBay to poprzedniczka giełdy Zondacrypto. Jej założyciel Sylwester Suszek zaginął w niewyjaśnionych okolicznościach w marcu 2022 r. Wcześniej udało mu się zgromadzić ogromnych rozmiarów majątek — w luksusowych autach, nieruchomościach i kryptowalutach. W całości był on zapisany nie na niego, a należące do niego spółki.
- Przeczytaj także: Źródła Onetu: Oto prawdziwy twórca Zondacrypto. Suszek tankował u niego helikopter
Waldemar Żurek o słowach Romana Giertycha. "Obrońcy mogą mówić, co chcą"
Minister nie chciał jednak potwierdzić, czy Przemysław Kral został małym świadkiem koronnym w śledztwie dotyczącym Zondacrypto. Odnosząc się do słów Romana Giertycha, Waldemar Żurek stwierdził jedynie, że "jeżeli adwokat chce łamać tajemnicę śledztwa, to może to robić na własny koszt". — Obrońcy mogą mówić, to co chcą. Ja jako prokurator generalny nie mogę mówić, kto zeznaje, jak zeznaje — dodał.
— Jest przełom, natomiast nie jesteśmy jeszcze gotowi na inne działania, żebym mógł coś potwierdzić. Będę się trzymał tej zasady — zaznaczył. — Nie ma żadnej politycznej nagonki, jest rozwikłanie bardzo poważnej afery — dodał.
Waldemar Żurek stwierdził, że w przypadku zaginięcia Sylwestra Suszka "mieliśmy sytuację, która nie dała się wytłumaczyć logicznie". — Śledztwo być może było tak otaczane polityką czy kamuflowane, że prokuratorzy doszli do ściany. Tym bardziej mnie cieszy, że mamy przełom — dodał. — Mogę potwierdzić, że te zabezpieczenia są znaczne. Myślę, że to są środki przekraczające 100 mln zł, jeżeli chodzi o zabezpieczenia majątkowe — stwierdził.
- Przeczytaj także: Afera Zondacrypto wstrząśnie sceną polityczną? Polacy zabrali głos
Minister sprawiedliwości stwierdził, że partie polityczne głosujące w Sejmie przeciwko ustawie regulującej kryptowaluty są odpowiedzialne za "wyhodowanie tej afery". — Te weta [prezydenta] wyglądają [w tym kontekście] fatalnie. One już wtedy wyglądały źle, ja pamiętam to zamknięte posiedzenie Sejmu — stwierdził.
— W nowych dowodach pojawią się także działania, które miałyby uchronić byłego wiceministra sprawiedliwości [Marcina Romanowskiego]. Dotyczy to osób powiązanych z Zondacrypto — zaznaczył.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.