Media odrzuciły zaproszenie Białego Domu. Prezydent reaguje oburzeniem
Prezydent USA Donald Trump ostro skrytykował największe amerykańskie stacje informacyjne za zbojkotowanie oficjalnej ceremonii powitania przywódcy Chin Xi Jinpinga. "Odmówiły relacjonowania jednego z największych i najpiękniejszych wydarzeń" - oskarżył media we wpisie. Konflikt to efekt wyrzucenia dziennikarzy.
Trump reaguje na bojkot stacji informacyjnych. "Odmówiły obecności"
Źródło zdjęć: © Getty Images, PAP
Najważniejsze informacje:
- Największe amerykańskie telewizje zbojkotowały uroczyste powitanie prezydenta Chin w Białym Domu.
- Donald Trump stwierdził, że dziennikarze zrobili to celowo, aby nie pokazywać jego międzynarodowych sukcesów.
- Bojkot to bezpośrednia reakcja redakcji na wcześniejsze, bezprawne zablokowanie im dostępu do Białego Domu przez Secret Service.
DLA CIEBIE
30 lat Škoda Octavia. Miliony kilometrów i jeszcze więcej historii
DLA CIEBIE
W czwartek prezydent Stanów Zjednoczonych odniósł się do bojkotu, jaki zgotowały mu największe stacje telewizyjne podczas wizyty prezydenta Chin Xi Jinpinga. Amerykański przywódca opublikował obszerny komunikat na platformie Truth Social, w którym uderzył w stacje CNN oraz MS NOW.
"Oglądalność CNN i MSDNC znacznie spadła. Głównym powodem jest brak wiarygodności. Piszą wyłącznie negatywnie o człowieku, który wygrał wybory ogromną przewagą" - napisał Donald Trump.
Prezydent USA stwierdził, że redakcje celowo zignorowały uroczystą wizytę chińskiego przywódcy, aby umniejszyć jego polityczne sukcesy na arenie międzynarodowej. "Odmówiły dzisiaj relacjonowania jednego z największych i najpiękniejszych wydarzeń, jakie miały miejsce od wielu lat. Nie chciały, by zasługi przypisano Trumpowi, więc odmówiły obecności." – oskarżył telewizje w swoim wpisie.
Zablokowane przepustki i bojkot stacji telewizyjnych
Gniewna reakcja Donalda Trumpa to bezpośrednie pokłosie afery z przepustkami dziennikarskimi. W miniony piątek prezydent wykluczył z Białego Domu reporterów CNN, MS NOW oraz serwisu Politico, zarzucając im publikowanie kłamstw. Redakcje natychmiast pozwały administrację za łamanie wolności prasy. W nocy ze środy na czwartek sąd federalny przyznał im rację, nakazując natychmiastowe przywrócenie dostępu.
Mimo sądowego nakazu, w czwartek rano agenci Secret Service nadal nie wpuszczali wytypowanych dziennikarzy na teren kompleksu. W ramach solidarności z zablokowanymi kolegami największe stacje należące do tak zwanego poolu Białego Domu całkowicie zbojkotowały ceremonię powitalną dla Xi Jinpinga i zrezygnowały z jej transmitowania.
Rozmowy o handlu i sztucznej inteligencji
Dopiero przed południem administracja Donalda Trumpa podporządkowała się orzeczeniu sądu i wpuściła dziennikarzy do budynku. W tym czasie amerykański prezydent prowadził już dwustronne rozmowy z przywódcą Chińskiej Republiki Ludowej.
Dyskusje obu mocarstw koncentrują się na relacjach handlowych, globalnym bezpieczeństwie oraz regulacjach dotyczących sztucznej inteligencji. Xi Jinping zaznaczył w swoim wystąpieniu, że technologie muszą znajdować się pod pełną kontrolą człowieka. Ocenił również, że wielkie odmłodzenie chińskiego narodu oraz hasło "Make America Great Again" mogą iść ramię w ramię. Wieczorem politycy wezmą udział w uroczystej kolacji państwowej, w której tym razem pojawią się już przedstawiciele mediów.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.