Przebierali się za policjantów i napadali na tiry. Służby rozbiły zbrojną grupę
Śledztwo w tej sprawie prowadzili funkcjonariusze CBŚP z Bielska-Białej i kryminalni z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie, pod nadzorem śląskiego wydziału zamiejscowego Prokuratury Krajowej w Katowicach. Postępowanie dotyczące międzynarodowej zorganizowanej grupy przestępczej o charakterze zbrojnym, której członkowie zajmowali się m.in. napadami na transporty wyrobów tytoniowych, zostało właśnie zakończone.
Policjanci przejęli prawdziwy arsenał broni oraz fałszywe mundury i odznaki
Dodaj Onet Wiadomości do preferowanych źródeł w Google
Nasze materiały będą się częściej pojawiać w Twoich wynikach wyszukiwania
— Kluczowy etap działań rozpoczął się w maju 2025 roku. Funkcjonariusze CBŚP przeprowadzili realizacje przede wszystkim na terenie Warszawy i Wieliszewa, zatrzymując siedem osób — dwóch obywateli Polski oraz pięcioro obywateli Białorusi — przekazał Onetowi kom. Krzysztof Wrześniowski, rzecznik CBŚP.
Podczas przeszukań mieszkań, samochodów i innych miejsc użytkowanych przez podejrzanych zarekwirowano niebezpieczny arsenał. Wśród przejętych przedmiotów znalazła się broń palna krótka i długa, w tym broń maszynowa oraz gładkolufowa, a także ponad 1,2 tys. sztuk amunicji różnych kalibrów. Funkcjonariusze ujawnili również granaty hukowe i dymne, 2,4 kg materiałów wybuchowych oraz urządzenia umożliwiające ich zdalną detonację.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Na tym nie koniec. — W toku dalszych czynności zatrzymywano kolejne osoby powiązane z grupą, a równolegle prowadzono działania zmierzające do ustalenia miejsca pobytu podejrzanych ukrywających się przed organami ścigania. Dwóch obywateli Polski, w tym lidera grupy, zatrzymano na terenie Hiszpanii. Następnie, na podstawie Europejskich Nakazów Aresztowania, zostali oni sprowadzeni do Polski — relacjonuje kom. Wrześniowski.
Oprócz broni, amunicji i materiałów wybuchowych funkcjonariusze zabezpieczyli zagłuszarki sygnału GPS, urządzenia elektroniczne, telefony komórkowe, nośniki danych, znaczne ilości gotówki w różnych walutach oraz elementy wyposażenia przypominające umundurowanie i wyposażenie policyjne.
Nieoficjalnie: okradali również konkurencyjne gangi
To właśnie te ostatnie przedmioty ułatwiały przestępcom napady na transporty. Ci działali zawsze w taki sam sposób. Przebierali się we wspomniane mundury, udając policjantów i zatrzymywali ciężarówki "do kontroli". Pokazywali nawet podrabiane odznaki policyjne. Chwilę później przy pomocy broni maszynowej zastraszali kierowców i przejmowali cały towar.
Jak ustalił Onet, do jednego z takich zdarzeń doszło we wrześniu 2024 r. na parkingu przy trasie S19 w powiecie lubelskim. Przestępcy w policyjnych mundurach, przy użyciu siły, w brutalny sposób dokonali rozboju na kierowcy tira, po czym odjechali ciężarówką wypełnioną 21 mln sztuk papierosów. W innym miejscu przeładowali towar na swój pojazd, a ten skradziony porzucili. Tak zresztą robili zazwyczaj — samych ciężarówek nie kradli.
Innym razem, pod koniec sierpnia 2024 r., w okolicy Wrocławia pod pretekstem sprzedaży zestawu ciężarowego przywłaszczyli ponad 100 tys. euro od potencjalnych kupców. Działali również w przebraniach policjantów, z użyciem siły i w bardzo brutalny sposób.
Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że przestępcy kradli także nielegalne papierosy produkowane przez inne grupy przestępcze. Obserwowali miejsca, w których prowadzony był taki proceder, po czym przejmowali towar w czasie jego transportu.
13 osób oskarżonych. Szef grupy był już notowany
Oprócz wyrobów tytoniowych przestępcy zabierali kierowcom i innym osobom znajdującym się w pojazdach kosztowności, pieniądze i inne cenne rzeczy.
Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na zakończenie śledztwa i skierowanie do sądu aktu oskarżenia. Objął on łącznie 13 osób. Członkom gangu grozi wieloletnie więzienie.
Jak ustalił nieoficjalnie Onet, jeden z zatrzymanych Białorusinów miał zabrany paszport do sprawy karnej w Polsce. Nie pracował. Jego rodak z gangu był natomiast zatrudniony w jednej z firm jako handlowiec.
Polacy zatrzymani w Hiszpanii także nie pracowali. Zajmowali się przestępczością. 50-latek, który jest podejrzany o dowodzenie grupą, był wcześniej notowany. Był nawet tymczasowo aresztowany od kwietnia 2021 r. do marca 2023 r. za podobne napady na tiry (również w policyjnych mundurach) i działanie w zorganizowanej grupie przestępczej. Proces w tej sprawie aktualnie toczy się w sądzie.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.