Koszmar wrócił. Iga Świątek za burtą US Open

Iga Świątek przegrała 5:7, 3:6 w IV rundzie US Open z mistrzynią olimpijską Chinką Qinwen Zheng i odpadła z ostatniego w tym roku wielkoszlemowego turnieju. Mecz miał być okazją dla Polki do rewanżu za bolesną porażkę w półfinale igrzysk w Paryżu. Niestety, Chinka ponownie triumfowała.
Iga Świątek była faworytką poniedziałkowego spotkania na głównej arenie kompleksu w Nowym Jorku - ogromnym Arthur Ashe Stadium. W światowym rankingu Polka plasuje się na ósmym miejscu, a Qinwen Zheng, która w październiku skończy 24 lata, zajmuje dopiero 121. pozycję.
Początek meczu zwiastował łatwe zwycięstwo Polki. Prowadziła w I secie już 5:0. Wówczas jednak coś w grze Polki się złamało i zawodniczka z Chin wygrała 7 kolejnych gemów.
W II secie wyrównana walka toczyła się tylko do połowy partii. Qinwen Zheng wygrała tę odsłonę 6:3.
W przyszłotygodniowym notowaniu rankingu Świątek spadnie na dziewiąte miejsce.
Bolesne wspomnienie z Paryża
Dwa lata temu Świątek, wówczas liderka światowego rankingu, uchodziła za faworytkę rywalizacji tenisistek w igrzyskach olimpijskich. Turniej rozgrywano na jej ulubionych kortach ziemnych i w miejscu, gdzie wygrała French Open w 2020, 2022, 2023 i 2024 roku.
Do półfinału wszystko szło po myśli Polki, ale na tym etapie - 1 sierpnia 2024 - niespodziewanie przegrała z Qinwen Zheng 2:6, 5:7.
Do dziś nie brakuje głosów, że to była najbardziej przykra dla Świątek porażka w jej karierze. Bardzo to przeżywała, choć potrafiła się zebrać i zdobyć później brązowy medal.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.