Rosjanie atakowali Ukrainę. W Polsce poderwano samoloty, wysłano dwa alerty RCB
Rosyjskie ataki na Kijów. Relacja Ołeha Bileckiego (08.09)
Źródło wideo: TVN24, Reuters
Źródło zdj. gł.: X/DowOperSZ
"W związku z aktywnością lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej, wykonującego uderzenia na terytorium Ukrainy, rozpoczęło się operowanie lotnictwa wojskowego w polskiej przestrzeni powietrznej" - poinformowało tuż po godzinie 3 w nocy Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych na platformie X.
❗️ Uwaga. W związku z aktywnością lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej, wykonującego uderzenia na terytorium Ukrainy, rozpoczęło się operowanie lotnictwa wojskowego w polskiej przestrzeni powietrznej.
— Dowództwo Operacyjne RSZ (@DowOperSZ) September 8, 2026
Zgodnie z obowiązującymi procedurami Dowództwo Operacyjne RSZ… pic.twitter.com/49if0SmQBk
"Zgodnie z obowiązującymi procedurami Dowództwo Operacyjne RSZ poprzez Centrum Operacji Powietrznych - Dowództwo Komponentu Powietrznego uruchomiło niezbędne siły i środki pozostające w dyspozycji. Naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan gotowości" - wskazano.
Dowództwo zaznaczyło, że "działania te mają charakter prewencyjny i są ukierunkowane na zabezpieczenie przestrzeni powietrznej i jej ochronę, zwłaszcza w rejonach przyległych do zagrożonych obszarów". "Dowództwo Operacyjne RSZ monitoruje bieżącą sytuację, a podległe siły i środki pozostają w gotowości do natychmiastowej reakcji" - dodano w komunikacie.
Po godzinie 8:30 przekazano, że lotnictwo zakończyło operowanie w polskiej przestrzeni.
Operowanie wojskowego lotnictwa w naszej przestrzeni powietrznej, związane z dzisiejszymi uderzeniami Federacji Rosyjskiej na Ukrainę, zostało zakończone.
— Dowództwo Operacyjne RSZ (@DowOperSZ) September 8, 2026
Uruchomione naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego powróciły do standardowej działalności… pic.twitter.com/ynzQXnsLKL
"Uruchomione naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego powróciły do standardowej działalności operacyjnej. Informujemy, że nie odnotowano naruszenia przestrzeni powietrznej RP" - czytamy w komunikacie.
Po godzinie 4 nad ranem RCB wysłało alert do odbiorców na terenie województw lubelskiego i podkarpackiego. "Trwa zmasowany rosyjski atak powietrzny na Ukrainę. Zachowaj czujność. Śledź komunikaty. Reaguj na syreny alarmowe'. Alert RCB został wysłany do odbiorców na terenie województwa lubelskiego i podkarpackiego" - czytamy. Ostrzeżenie zostało odwołane po około pół godziny.
Po godzinie 6.30 RCB ogłosiło drugi alert. "Rosyjski atak powietrzny na terenie Ukrainy. Sytuacja jest monitorowana. W przestrzeni RP operuje polskie lotnictwo. Śledź komunikaty" - napisano we wpisie na X. Po niespełna 20 minutach RCB poinformowało o odwołaniu alertu.
‼️Uwaga! Alert RCB‼️
— Rządowe Centrum Bezpieczeństwa (@RCB_RP) September 8, 2026
"UWAGA! UWAGA! UWAGA! Rosyjski atak powietrzny na terenie Ukrainy. Sytuacja jest monitorowana. W przestrzeni RP operuje polskie lotnictwo. Śledź komunikaty."
Alert RCB został wysłany do odbiorców na terenie woj. lubelskiego i podkarpackiego. pic.twitter.com/4z5JCXsxCY
Rosja atakuje Kijów
Rosja przeprowadziła w nocy z poniedziałku na wtorek ataki na stolicę Ukrainy, Kijów. Dwie osoby nie żyją, a co najmniej sześć zostało rannych - poinformowały lokalne władze.
Kolejne ataki z użyciem dronów i pocisków rakietowych nastąpiły po wygaśnięciu trzydniowego zawieszenia broni ogłoszonego w związku z wizytą amerykańskich negocjatorów w Moskwie i Kijowie.
"Stolica jest atakowana pociskami balistycznymi. Ukrywajcie się!" - napisał we wtorek mer Kijowa Witalij Kliczko na Telegramie. Według niego, w dzielnicy Hołosijowskiej w jednej z uczelni wybuchł pożar, a ludzie prawdopodobnie zostali uwięzieni pod gruzami budynku mieszkalnego. Pożary wybuchły również w budynkach niemieszkalnych w kilku innych dzielnicach Kijowa.
Dziennikarz Ołeh Bilecki relacjonował, że ataki rozpoczęły się jeszcze w poniedziałek wieczorem. - Najpierw reaktywne drony, później balistyka. Ja teraz nie umiem dokładnie podać liczby ile tych rakiet nadleciało, bo to były różnego rodzaju pociski. Teraz czekamy na oficjalny raport od obrony przeciwlotniczej, ale ja osobiście słyszałem kilkanaście takich eksplozji - wyjaśnił.
Dodał, że w drodze do pracy zauważył wiele miejsc, z których było widać płomienie i dym. - Ze wstępnych informacji, którymi dysponuję, na pewno wiem, że jeden z pocisków trafił w blok mieszkalny - powiedział.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.