"Żywią się trawą i chwastami". Dramatyczny apel, Oleszki odcięte od świata

W Oleszkach mieszkańcy walczą o przetrwanie, "żywiąc się trawą i chwastami". Dostęp do wody, leków i pomocy medycznej jest niemal niemożliwy.
Szef ukraińskiego MSZ oskarżył Rosję o wywołanie kryzysu humanitarnego i wezwał społeczność międzynarodową do pilnego wsparcia humanitarnego oraz ewakuacji mieszkańców.
W mieście doszło do załamania tradycyjnego systemu handlu - mieszkańcy wymieniają towary, ponieważ pieniądze straciły znaczenie. Ewakuację z Oleszek utrudniają zaminowane drogi i obecność dronów.
Apel w sprawie sytuacji w okupowanych Oleszkach minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha opublikował w mediach społecznościowych.
"Nic im prawie nie zostało. Według dostępnych informacji ludność cywilna jest zmuszona do walki o przetrwanie, żywiąc się trawą i chwastami, podczas gdy dostęp do leków, czystej wody, elektryczności i pomocy medycznej stał się niemal niedostępny. Dotyczy to także dzieci" - powiadomił. To kolejny apel ukraińskich władz o pilną reakcję w sprawie Oleszek.
Kryzys humanitarny w Oleszkach. Sybiha zaapelował do społeczności międzynarodowej
Andrij Sybiha pełną odpowiedzialnością za wywołanie i pogłębianie się kryzysu humanitarnego w Oleszkach obarczył Rosję.
Szef ukraińskiego MSZ zaapelował jednocześnie do społeczności międzynarodowej o mobilizację wszelkich dostępnych narzędzi, by dostarczyć do miasta pomoc humanitarną i zapewnić bezpieczną ewakuację mieszkańców.
Polityk dodał, że ONZ, Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża i inne struktury międzynarodowe powinny wykorzystać swój mandat, aby zapewnić dostęp pomocy humanitarnej do Oleszek. "Ludzie tam nie przeżyją dzięki samym oświadczeniom o zaniepokojeniu" - podkreślił.
Pieskow o sytuacji w Oleszkach. Padły oskarżenia w kierunku Ukrainy
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow potwierdził w poniedziałek, że sytuacja w okupowanym przez siły rosyjskie mieście Oleszki, w obwodzie chersońskim na południu Ukrainy, jest krytyczna.
Pieskow oskarżył przy tym Ukrainę, że uniemożliwia dostarczenie pomocy do Oleszek. Strona ukraińska informowała, że zabiega o zorganizowanie ewakuacji, jednak przeszkodą pozostaje stanowisko Rosji.
Sybiha oskarżył wcześniej Rosję o celowe wywoływanie katastrofy humanitarnej na okupowanych terenach obwodu chersońskiego. W Oleszkach, gdzie przed wojną mieszkało około 24 tys. osób, obecnie pozostało około 2 tys. mieszkańców, w tym około 50 dzieci.
Według mediów ostatnia dostawa żywności miała dotrzeć do miasta 26 maja. Mieszkańcy mają obecnie korzystać z niewielkich zapasów oraz zbiorów z przydomowych ogrodów, jednak wraz z nadejściem jesieni sytuacja żywnościowa ma się gwałtownie pogarszać.
Wojna w Ukrainie. Mieszkańcy Oleszek wymieniają między sobą towary, pieniądze straciły znaczenie
Według niemieckiej gazety "Bild" mieszkańcy wymieniają między sobą towary, ponieważ pieniądze straciły znaczenie, a część osób miała zabijać hodowane zwierzęta z powodu braku paszy.
Oleszki leżą około czterech kilometrów od Chersonia, na lewym, okupowanym przez Rosję brzegu Dniepru. Według "Bilda" drogi prowadzące do miasta są zaminowane, a nad miejscowością stale operują rosyjskie drony, co dodatkowo utrudnia mieszkańcom ewakuację.
Miasto zostało zajęte przez wojska rosyjskie w pierwszych dniach pełnoskalowej inwazji w lutym 2022 roku. W czerwcu 2023 roku zostało ono dotkliwie zalane w następstwie zniszczenia zapory w Nowej Kachowce.
Jak donosił Ukrinform, Komisarz Rady Europy ds. Praw Człowieka Michael O'Flaherty zaapelował o natychmiastowe lokalne zawieszenie broni, zapewnienie niezakłóconego dostępu pomocy humanitarnej oraz bezpieczną ewakuację ludności cywilnej z tymczasowo okupowanych Oleszek.
"Polityczny WF": Zarobić na prezydencie. W Polsce skopiują pomysł Trumpa?INTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.