Lindsay Clancy stanęła przed sądem. Kobieta odpowiada za zabójstwo trójki swoich dzieci
Proces Lindsay Clancy, zabójczyni trójki dzieci. Obrona twierdzi, że cierpi na psychozę poporodową
Źródło wideo: CNN
Źródło zdj. gł.: CNN
35-letnia Lindsay Clancy była mamą trojga dzieci - razem z mężem mieszkali w domu na przedmieściach Bostonu. Kobieta pracowała w szpitalu jako ceniona pielęgniarka i położna.
Clancy wiedziała, czym są depresja i psychoza poporodowa, i z jakimi emocjami mogą się mierzyć młode mamy - wielokrotnie sygnalizowała, że potrzebuje pomocy.
Były mąż kobiety Patrick Clancy zapytany przed sądem, czy pod koniec grudnia powiedziała, że ma pewne niepokojące myśli, odpowiedział: - Mówiła, że ma myśli dotyczące krzywdzenia dzieci, żeby sprawić im ból.
Lindsay Clancy odpowie przed sądem za zabójstwo trójki dzieci
Źródło zdjęcia: CNN
- Jej rodzice przyjechali. Zapytałem ją, czy uważa, że powinniśmy ją oddzielić od dzieci, ale zaprzeczyła. Byłem zdezorientowany, bo chwilę później szykowała im lunch albo się z nimi bawiła - dodał.
Zabójstwo trojga dzieci i proces przed sądem
24 stycznia 2023 roku Lindsay Clancy była w domu sama z trójką swoich dzieci. Gdy mąż robił zakupy, udusiła 5-letnią Corę, 3-letniego Dawsona i 8-miesięcznego Callana. Chwilę później próbowała popełnić samobójstwo.
Gdy mąż wrócił do domu, zobaczył Lindsay leżącą na chodniku, zakrwawioną i sparaliżowaną po upadku z okna. W domu znalazł ciała swoich dzieci.
W Plymouth w stanie Massachusetts mija trzeci tydzień procesu kobiety. Nie ma wątpliwości co do tego, że popełniła zbrodnię. Ława przysięgłych będzie musiała zdecydować, czy kobieta cierpiała na psychozę poporodową, czy też była w pełni poczytalna.
- Oskarżona wie, że jej mąż musi jeszcze pojechać do drogerii, a później do restauracji. Wie, że restauracja znajduje się w odległości około ośmiu kilometrów, wie ile czasu zajmie mu powrót do domu. Zabiera dzieci do piwnicy - powiedziała w sądzie Shanan Buckingham z prokuratury w Plymouth.
W czasie procesu oskarżona nie zabiera głosu, ale rozprawy już kilkakrotnie były przerywane z powodu jej płaczu. Obrona utrzymuje, że kobieta znajdowała się w ogromnym kryzysie psychicznym, ale wielokrotnie szukała pomocy. Znajdowała się pod opieką psychiatry i psychoterapeutki - przyjmowała leki na depresję i bezsenność, ale nie widziała poprawy.
- 16 listopada zgłosiła się do szpitala South Shore, bo miała tak silną depresję i była tak potwornie zmęczona brakiem snu. Czuła się tak osłabiona, że nie mogła się śmiać ani płakać - zwrócił uwagę jej obrońca Kevin Reddington.
Zeznania złożyła już między innymi psychiatra Jennifer Tufts, która w ciągu zaledwie czterech miesięcy 14 razy konsultowała kobietę przez telefon. Lekarka zapytana o to, jak jej pomogła, odpowiedziała: - Powiedziałam, że możemy jej pomóc. Że jest nadzieja i są metody leczenia.
- Nie było żadnych poważnych znaków, że stanowi zagrożenie dla siebie lub innych - dodała.
Zdaniem obrony Lindsay Clancy cierpi na psychozę poporodową, która ma dużo poważniejszy przebieg niż depresja poporodowa. W przypadku psychozy u młodych matek pojawia się bezsenność, urojenia i halucynacje. Pacjentki odczuwają dezorientację i mają na przykład zaburzenia ruchu i mowy. Psychoza poporodowa występuje najczęściej do czwartego tygodnia po porodzie i dotyczy jednej lub dwóch kobiet na 1000 porodów.
Jeśli doświadczasz problemów emocjonalnych i chciałbyś uzyskać poradę lub wsparcie, tutaj znajdziesz listę organizacji oferujących profesjonalną pomoc. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia zadzwoń na numer 997 lub 112.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.