Tylko 85 metrów dzieli te dwa państwa. Oto najkrótsza lądowa granica na świecie

Granice państw potrafią rozciągać się na tysiące kilometrów, jednak istnieje miejsce, gdzie linia oddzielająca dwa kraje ma zaledwie 85 metrów. To Peñón de Vélez de la Gomera – to niewielki półwysep położony na północnym wybrzeżu Afryki, należący do Hiszpanii i oddzielający ją od Maroka.
Tylko 85 metrów dzieli te dwa państwa. Oto najkrótsza lądowa granica na świecie /Shutterstock
Peñón de Vélez de la Gomera to nie tylko geograficzna ciekawostka, ale także miejsce o niezwykle burzliwej historii. Hiszpanie przejęli kontrolę nad tym skalistym przyczółkiem już w 1508 roku. Przez kolejne stulecia teren ten był areną licznych konfliktów, krótkotrwałych inwazji i sporów terytorialnych. Ostatecznie od 1564 roku Hiszpania utrzymuje tu swoją obecność niemal nieprzerwanie, mimo że przez wieki zmieniało się zarówno znaczenie, jak i kształt tego miejsca.
Warto dodać, że pierwotnie Peñón de Vélez de la Gomera była wyspą, dopiero gwałtowne sztormy w 1934 roku połączyły ją z afrykańskim lądem wąskim przesmykiem, tworząc dzisiejszy półwysep. Mimo uzyskania przez Maroko niepodległości w 1956 roku, enklawa pozostała pod hiszpańską administracją.
85 metrów napięcia
Choć długość granicy może wydawać się symboliczna, w rzeczywistości jest to miejsce, gdzie historia i polityka wciąż mają ogromne znaczenie. W 2012 roku świat obiegła informacja o krótkotrwałej okupacji skały przez czterech marokańskich aktywistów, którzy na kilka minut zastąpili hiszpańską flagę marokańską. Incydent ten, choć szybko zakończony przez hiszpańskie siły, pokazał, że nawet najmniejsze terytoria mogą stać się areną międzynarodowych napięć.
Peñón de Vélez de la Gomera nie jest miejscem zamieszkałym przez cywilów. Jedyne osoby, które przebywają tu na stałe, to żołnierze hiszpańskiej armii. Ich liczba waha się w okolicach 60 osób, a służba trwa zwykle około miesiąca, po czym następuje rotacja. Warunki życia są bardzo surowe – brak dostępu do bieżącej wody i prądu sprawia, że codzienność żołnierzy zależy od regularnych dostaw realizowanych przez hiszpańską marynarkę wojenną.
Mimo to, miejsce to przyciąga uwagę turystów i pasjonatów historii, którzy na forach internetowych opisują je jako niezwykle interesujące, choć trudno dostępne. Na popularnych portalach turystycznych Peñón de Vélez de la Gomera figuruje jako obiekt wojskowy, a relacje z wizyt są w większości pozytywne, choć podkreślają one specyficzny, niedostępny charakter tego miejsca.
Na początku XX wieku miejsce to zamieszkiwała niewielka społeczność cywilna, która zmagała się z poważnymi problemami – brakiem wody, niedoborami żywności, atakami przemytników, a nawet epidemiami. Trudne warunki życia doprowadziły do licznych zgonów, a ostatecznie do całkowitego opuszczenia enklawy przez cywilów.
Dla porównania najdłuższą granicą lądową na świecie jest granica pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Kanadą, która liczy około 8891 kilometrów.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.