Wyspa grozy ukryta wśród kanałów. To jedno z najstraszniejszych miejsc na Ziemi

Opracowanie: Joanna Potocka Publikacja: Dzisiaj, 17 października (18:08)
Ukryta wśród kanałów stolicy Meksyku Wyspa Lalek to jedno z najmroczniejszych miejsc na Ziemi. Tam, przez wiele lat, pewien pustelnik wieszał na gałęziach zniszczone lalki. Te setki okaleczonych i wiszących na drzewach zabawek były próbą uciszenia ducha utopionej dziewczynki. Do dziś Isla de las Muñecas przyciąga ciekawskich z całego świata.
Wyspa Lalek (Isla de las Muñecas) (foto: YURI CORTEZ) /AFP/East News
W południowej części metropolii Meksyk znajduje się jedno z najbardziej osobliwych miejsc w Ameryce Łacińskiej. Wyspa Lalek (Isla de las Muñecas) to sztuczna, podmokła wysepka, otoczona gęstą siecią kanałów wodnych słynnej dzielnicy Xochimilco. Oddalona o około 28 kilometrów od ścisłego centrum miasta i dostępna wyłącznie drogą wodną. Malownicze, wijące się kanały prowadzą do miejsca, które elektryzuje wyobraźnię.
Pustelnik, tragedia i obietnica. Jak narodziła się legenda?
Historia Wyspy Lalek związana jest z postacią Don Juliana Santany Barrery – pustelnika i dawnego dozorcy wyspy. Według miejscowych opowieści, to właśnie on w latach 50. XX wieku natknął się na ciało utopionej dziewczynki w jednym z kanałów. Znalazł też unoszącą się na wodzie lalkę, którą – jak wierzył – zostawił po sobie duch dziecka. Przekonany, że zabawka jest czymś więcej niż tylko plastikowym przedmiotem, Don Julian powiesił ją na drzewie, by „ukoić ducha utopionej dziewczynki” i odpędzić złe moce.
Z czasem powstała niezwykła kolekcja. Przewodnik José Gabriel González Franco opowiada:
„Przez ponad 17 lat swojego życia zbierał lalki z śmietników, od znajomych, z kanałów. Większość z nich miała swoją specyfikę: były to lalki brzydkie, stare, spalone, okaleczone lub zdeformowane”.
Każda z zabawek miała swoje miejsce na drzewach, płotach i budynkach na wyspie, tworząc niesamowitą, niepokojącą atmosferę.
Agustinita: Lalka, która miała chronić przed złem
Wśród setek bezimiennych lalek jedna wyróżnia się szczególnie. To Agustinita – lalka w turkusowej sukience, która według mieszkańców była ulubioną towarzyszką pustelnika. Don Julian przypisywał jej moc ochrony, a z czasem wokół Agustinity narosło wiele lokalnych wierzeń.
Agustinita stała się najważniejszą lalką w kolekcji, tą, z którą spędzał czas, jego towarzyszką, tą, z którą rozmawiał, jego opiekunką – relacjonuje przewodnik. Do dziś odwiedzający mogą zostawiać przy niej drobne ofiary, wierząc w jej niezwykłą moc.
Mroczna turystyka w Meksyku: Jak dziś wygląda Wyspa Lalek?
Don Julian Santana Barrera zmarł nagle na zawał serca w 2001 roku. Co ciekawe, jego ciało znaleziono w wodach kanału w miejscu, gdzie, według legendy, utonęła dziewczynka.
Po śmierci pustelnika Wyspa Lalek została otwarta dla turystów i szybko stała się jednym z najważniejszych punktów na mapie światowej tzw. mrocznej turystyki. Każdego roku setki tysięcy osób przypływają łodziami, by na własne oczy zobaczyć setki zdeformowanych lalek zwisających z drzew i budynków. Dla wielu jest to możliwość przeżycia niezwykłej przygody i poczucia dreszczyku grozy.
Niektórzy odwiedzający przynoszą ze sobą własne lalki, które pozostawiają na wyspie, dokładając kolejne elementy do tej nieustannie rosnącej, upiornej kolekcji. Inni szukają odpowiedzi na pytanie, czy rzeczywiście można tu doświadczyć obecności duchów. Jedno jest pewne – atmosfera tego miejsca nie pozostawia nikogo obojętnym.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.