Morawiecki w rządzie Tuska? Miller: Nadaje się
Czy po wyborach parlamentarnych w 2027 r. możliwy jest polityczny sojusz Donalda Tuska z Mateuszem Morawieckim? Zdaniem byłego premiera Leszka Millera taki scenariusz jest jak najbardziej realny, jeśli na szali znajdzie się sejmowa większość i zablokowanie powrotu Jarosława Kaczyńskiego do władzy.
W rozmowie z Mateuszem Ratajczakiem w programie "Teraz WP" były premier był pytany o to, czy widzi możliwość sojuszu między Koalicją Obywatelską a frakcją Mateusza Morawieckiego po wyborach parlamentarnych w 2027 r.
– Tak na pierwszy rzut oka to nie. Nie widzę – odpowiedział Miller.
Jednak dopytywany o to, czy Tusk dla rządzenia mógłby zaprosić Morawieckiego do rządu, gdyby ten miał posłów potrzebnych do uzyskania większości, były premier odpowiedział twierdząco.
– Mógłby. Dlatego że największym zagrożeniem dla Tuska i całej jego formacji to są rządy Kaczyńskiego – stwierdził.
W dalszej części rozmowy podkreślił, dlaczego Morawiecki mógłby zostać zaakceptowany przez Tuska jako możliwy koalicjant.
– Przecież jeździł do Brukseli, reprezentował Polskę na Radach Europejskich, w różnych instytucjach europejskich, otrzaskał się z Unią Europejską. Proszę uprzejmie, nie ma żadnych antysemickich wyskoków. Nadaje się – dodał Miller.
Powrót Kaczyńskiego do władzy? "Błyskawicznie znajdą się w więzieniach"
Według byłego premiera główną motywacją takiej decyzji byłaby chęć niedopuszczenia Jarosława Kaczyńskiego do władzy, co dla Tuska i całej jego formacji stanowi największe egzystencjalne zagrożenie.
– Ja jestem przekonany, że w Kaczyńskim buzuje chęć odegrania się i chęć rewanżu, i chęć zemsty. I jak oni by wygrali wybory – znaczy mogą przegrać wybory, ale mogą tworzyć rząd – to oni dopiero pokażą, co to znaczy proces rozliczeń – powiedział Miller. – Błyskawicznie ludzie znajdą się w więzieniach i w aresztach – dodał.
Według byłego premiera do rozliczeń zabrałby się Zbigniew Ziobro jako kolejny minister sprawiedliwości. Miller uważa, że Kaczyński znowu powierzyłby mu tę rolę.
– Dlatego, że Ziobro mu gwarantuje bardzo precyzyjny, bardzo szybki i bardzo dogłębny proces rozliczeń – powiedział.
Braun pod rękę z Kaczyńskim? "Rzucą się w objęcia"
Miller jest przekonany, że w odróżnieniu od Tuska żadnych oporów przed współpracą z Grzegorzem Braunem nie miałby Kaczyński.
– Jak mu zabraknie paru mandatów, które przyniesie mu Braun, to panowie rzucą się w objęcia, a Kaczyński wystąpi i powie, że dla dobra Polski, dla dobrego rządzenia, dla stabilnego rządu zrobił ofertę panu Braunowi. Owszem, w przeszłości były jakieś nieporozumienia, ale to już jest nieważne – diagnozował Miller.
Były premier podsumował, że wszystko zależy od liczby głosów potrzebnej do rządzenia.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.