Debata w Teraz WP. Eksperci o zagrożeniu dla Polski

W debacie w Teraz WP Jacek Bartosiak, gen. Tomasz Piotrowski, Zbigniew Parafianowicz i Patrycjusz Wyżga rozmawiali o sytuacji Polski w obliczu zagrożenia ze wschodu, potencjalnej zdolności naszego kraju do obrony, czy decyzjach i działaniach rosyjskiego dyktatora Władimira Putina.
– Czy sytuacja na świecie wymaga tego, by młodzi ludzie, młodzi mężczyźni, może także młode kobiety poszli do wojska? – pytał Patrycjusz Wyżga.
– To wojsko i ta służba ma być nowoczesna, w tym sensie, że jeśli ktoś pracuje w cywilu – na przykład jest piekarzem, pomocnikiem piekarskim i w jego piekarni obowiązują nowoczesne metody zarządzania logistyką, to on ma to samo widzieć w wojsku. On nie może tam pójść i pisać pierwszego dnia na WhatsAppie do kolegi, że "Boże, co za dramat, pijemy wódkę i generalnie tu się nic nie dzieje, jakaś głupia musztra" – mówił Jacek Bartosiak.
– Innymi słowy wymaga to głębokiego odfeudalizowania systemu MON-owskiego i głębokiej rewolucji kulturowej, tego, czym jest wojsko. A żeby to zrobić – i to jest najbardziej rewolucyjne, co chcę powiedzieć, to się nie da tego tak zrobić, tak jak my tu siedzimy i politycy sobie coś uchwalą i wezmą młodych ludzi, którzy to zaakceptują – kontynuował ekspert. Według niego "to musi być zupełnie nowy system, który będzie też intelektualnie i moralnie inny niż obecny".
Odnosząc się do wątku zagrożenia ze strony Rosji, Zbigniew Parafianowicz zabrał głos na temat rosyjskiego dyktatora, mówiąc: – Putin nie jest idiotą, zdaje sobie sprawę z tego, że wojny na pełną skalę z NATO nie wygra. To, o czym mówi minister Radosław Sikorski, o tym, że oni są w powietrzu, rzeczywiście, do tyłu w porównaniu do NATO, to wszystko jest prawda. Natomiast Rosja jako państwo zupełnie nieźle sobie radzi w scenariuszach podprogowych, w szarej strefie, w czymś, co jest niedefiniowalne – mówił Parafianowicz.
– Czy polska armia dałaby radę obronić Polskę sama, bez pomocy sojuszników? – zadał też pytanie Patrycjusz Wyżga.
– Scenariusz takiego konfliktu przerabialiśmy na ćwiczeniu Zima-20, które miało miejsce w 2021 r. ze względu na COVID. I myślę, że z doniesień medialnych pamiętamy, co tam się wydarzyło – zaczął gen. Tomasz Piotrowski.
– Nie udało się samodzielnie obronić państwa polskiego, trwało to kilka dni – przekazał Wyżga.
– Nie udało się utrzymać tych rubieży, które zakładaliśmy, że utrzymamy ze względu na to, że scenariusz tego ćwiczenia był całkowicie odrealniony. Zakładał stuprocentową pasywność NATO i co najważniejsze – pojawienie się kilkuset tysięcy, prawie miliona żołnierzy rosyjskich bezindykatorowo, w przeciągu kilku dni – kontynuował.
– Przez posiadane urządzenia symulacyjne przepuściliśmy taki scenariusz i on się tak po prostu zakończył, a wynikało to z różnicy potencjałów. Więc samodzielnie przy tego typu różnicy potencjałów prognoza jest dość przewidywalna – podsumował gen. Piotrowski.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.