Dzieci "nakłaniane do przemocy". "Bardzo dobrze opisane przez FBI, Europol i ABW grupy"
Dr Ciesiołkiewicz: raporty wskazują na rosnącą skalę ekstremizmu nihilistycznego
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Politolog dr Konrad Ciesiołkiewicz z Uczelni Korczaka zapytany w "Tak jest" w TVN24, jak rodzice powinni rozmawiać na temat ostatnich zdarzeń w szkołach, odpowiedział: - Przede wszystkim nie należy dramatyzować nadmiarowo wobec dziecka i nie usensacyjniać tego w domu.
- Te rzeczy, które się dzieją, są szczególne. Takich doświadczeń do tej pory nie mieliśmy. Od dłuższego czasu raporty Europolu i instytucje zajmujące się bezpieczeństwem wewnętrznym informują o rosnącej skali ekstremizmu nihilistycznego - podkreślił.
Politolog wskazał, że raporty na temat tego, gdzie tego typu zdarzenia mają swoje źródło, należy "traktować jako prewencję, a nie jako straszenie".
W sytuacji ataku "priorytetem jest izolacja"
Podpułkownik rezerwy dr Tomasz Białek z Uniwersytetu Civitas zapytany o to, jak dzieci mogą się chronić przed tego typu zdarzeniami, wskazał, że szkolenia z zakresu bezpieczeństwa w różnych miejscach są prowadzone od ponad 20 lat.
- Pojawiły się, kiedy wzrosło zagrożenie terrorystyczne, szczególnie po zamachach 11 września. Wtedy zaczęliśmy prowadzić szkolenia, jak zachować się w sytuacjach zagrożeń. To są różnego rodzaju programy, które bardzo skutecznie pokazują, jak się zachować - wskazał.
Dodał, że w związku z ostatnimi wydarzeniami w szkołach wracają pytania o to, jak się zachować. - Są proste priorytety działań w sytuacjach zagrożenia. W takim przypadku zawsze priorytetem - wszyscy specjaliści się zgadzają - jest izolacja, czyli niedopuszczenie do sytuacji, w której aktywny zabójca by do nas dotarł - wskazał.
Przyznał, że trudniejsza jest sytuacja, gdy napastnik dysponuje bronią palną. - Ale jeżeli mamy do czynienia z osobą, która dysponuje bronią białą, nóż, maczeta, siekiera, to musimy pamiętać, że dopóki nie znajdziemy się w bezpośredniej bliskości, to jesteśmy bezpieczni - tłumaczył.
Dr Białek: w sytuacji ataku "priorytetem jest izolacja"
Źródło: TVN24
Jakie grupy są szczególnie podatne na radykalizację?
Na niejawnym posiedzeniu sejmowej speckomisji przedstawiciele ABW i policji powiedzieli posłom, że w internecie coraz młodsze dzieci są nakłaniane do przemocy wobec ludzi i zwierząt.
Na uwagę, że w związku z działaniami botów i zalewem fałszywych treści młodzie ludzie nie są w stanie odróżnić rzeczywistości, dr Ciesiołkiewicz zwrócił uwagę, że "ten ekosystem premiuje treści toksyczne".
- Jest też zjawisko algorytmicznej radykalizacji, gdzie treści o charakterze ekstremistycznym, na przykład mizoginistyczne treści, są premiowane i dostarczane chłopcom, którzy mają normatywne zainteresowania siłownią, sportami walki. Czynnik środowiskowy w takim przypadku jest bardzo silny - zwrócił uwagę.
Dr Ciesiołkiewicz wyjaśnił, że na to "nakładają się zjawiska nowe, sieci decommunity, które są bardzo dobrze opisane przez FBI, Europol, także przez ABW, które działają trochę jak cyfrowe sekty".
- Niestety, są grupy szczególnie podatne, oczywiście dzieci i młodzież, osoby, które doświadczają kryzysu zdrowia psychicznego, wykluczeni, doświadczający bullyingu (prześladowania) w szkole i nagle pojawia się ten albo cała społeczność, która pomaga, wspiera. Doświadczają tego też (osoby) ze spektrum autyzmu. W Wielkiej Brytanii zaobserwowano, że spełniający te kryteria stanowią nadreprezentację osób przygotowujących zamachy terrorystyczne - zwrócił uwagę.
"Kontrola najwyższą formą zaufania"
Dr Białek zapytany, czy rodzic, wobec działań dziecka w sieci, powinien wykazywać się zaufaniem, czy jednak kontrolą, wskazał na powiedzenie, że "kontrola jest najwyższą formą zaufania".
- Budowanie zaufania pomiędzy rodzicem i dziećmi, ale i między pracownikami w firmie, jest bardzo ważne. Natomiast absolutnie trzeba kontrolować, jakie informacje docierają do młodych ludzi, bo zapominamy, że te rzeczy teraz u nas się wydarzyły, ale to się dzieje na całym świecie - zwrócił uwagę, wskazując na ostatnie wydarzenia na Słowacji, w Niemczech, a także w Szwecji.
- Sieć powoduje, że ci młodzi ludzie przekazują sobie różnego rodzaju informacje i czasami dochodzi do fascynacji przemocą. Trzeba pamiętać, że eskalacja przebiega w ten sposób, że godzimy się na agresję słowną, potem na agresję fizyczną, a na końcu jest zabójstwo, dlatego trzeba reagować na każdym etapie - ostrzegł.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.