Proces Karola Nawrockiego z Onetem. Kolejni dziennikarze staną przed sądem
Bertold Kittel opublikował w maju 2025 r. reportaż "Sutenerzy Trójmiasta", w którym opisał działanie tamtejszego gangu sutenerów. Dziennikarz ujawnił, że wśród oskarżonych w tej sprawie jest Grzegorz H. "Śledziu", a w materiałach ze śledztwa pojawiają się Olgierd L. "Olo" oraz Patryk M. "Wielki Bu". Wszyscy oni byli w kręgu znajomych Karola Nawrockiego.
Marek Osiecimski to autor reportażu "Idą..." ze stycznia 2026 r., opisującego relacje Karola Nawrockiego ze środowiskiem pseudokibiców, w tym Lechii Gdańsk.
Czytaj nas częściej w Google
Dotychczas sąd przesłuchał m.in. autorów tekstu Andrzeja Stankiewicza i Jacka Harłukowidza, redaktora naczelnego Onetu Bartosza Węglarczyka, prawnika Ringier Axel Springer Polska (RASP) Jakuba Kudłę oraz dziennikarza "Newsweeka" Jacka Gądka.
Proces toczy się przy wyłączonej jawności. Jeszcze przed rozpoczęciem pierwszej rozprawy pełnomocnicy RASP złożyli wniosek o prowadzenie procesu przy otwartych drzwiach, z udziałem mediów. Sąd go odrzucił i uzasadnił swoją decyzję m.in. potrzebą ochrony dóbr osobistych powoda oraz zapewnienia spokojnego przebiegu postępowania.
Po drugiej rozprawie prawnik RASP Jakub Kudła mówił, że jego zdaniem postępowanie może zakończyć się stosunkowo szybko, ale przed sądem pozostają kolejne dowody i świadkowie.
Odrębnie będzie toczyć się sprawa karna dotycząca autorów publikacji. Jej wynik nie jest automatycznie przesądzony przez rozstrzygnięcie w procesie cywilnym, ponieważ są to dwa różne postępowania i dotyczą innych podstaw odpowiedzialności.
W swym tekście dziennikarze Onetu Andrzej Stankiewicz i Jacek Harłukowicz przytoczyli opowieści świadków, wedle których Karol Nawrocki uczestniczył w procederze sprowadzania prostytutek dla gości Grand Hotelu w Sopocie, gdy pracował tam jako ochroniarz.
Polityk zaprzeczył ustaleniom przedstawionym w publikacji. Po jej opublikowaniu uznał tekst za polityczny atak w końcówce kampanii prezydenckiej i zdecydował się na drogę sądową. Złożył pozew cywilny wobec wydawcy Onetu i prywatny akt oskarżenia przeciwko autorom artykułu. Nie skorzystał jednak z trybu wyborczego, w którym sądy rozpatrują sprawy w ekspresowym tempie, by ich wynik był znany przed głosowaniem.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.