Siemoniak o zatrzymaniu płatnego zabójcy. "Rosja chce na jednym ogniu kilka pieczeni upiec"

- Jest płatnym zabójcą - tak Tomasz Siemoniak nazwał mężczyznę, który został zatrzymany w Polsce w związku z szykowaniem się do morderstwa obywatela Stanów Zjednoczonych i Ukrainy. - Rosja chce na jednym ogniu kilka pieczeni upiec. Zabić człowieka i pokazać Polsce, że na ulicy w Warszawie czy w Białej Podlaskiej może takie rzeczy robić - dodał gość podcastu "Bez Doktryny" Wirtualnej Polski.
- Kim jest Rosjanin zatrzymany w czwartek, który miał zlecenie zabójstwa obywatela z podwójnym obywatelstwem: amerykańskim i ukraińskim? - zapytał dziennikarz Zbigniew Parafianowicz w podcaście "Bez Doktryny" Tomasza Siemoniaka, który jest ministrem koordynatorem służb specjalnych.
- Jest płatnym zabójcą. Zatrzymany został w ubiegły czwartek. Ten tydzień to jest okres bardzo intensywnej pracy ABW, specjalistów kontrwywiadu. Więcej nie możemy powiedzieć na ten temat. To jest duże osiągnięcie naszych służb - odpowiedział przedstawiciel polskiego rządu w programie Wirtualnej Polski.
Siemoniak podkreślił, że zatrzymanie płatnego zabójcy jest sukcesem polskich służb. - Wszyscy byliśmy zbulwersowani zabójstwem w Białej Podlaskiej kilka tygodni temu, gdzie według wszelkiego prawdopodobieństwa na zlecenie rosyjskich służb został zabity człowiek, krytyk Putina, performer. Bardzo mocne wnioski wyciągnęliśmy z tamtej sytuacji, które dotyczą monitorowania takich osób, zwłaszcza obywateli Rosji i krytyków Putina, opozycjonistów - dodał.
Minister nie ma wątpliwości, że próba zlecenia mężczyzny, który ma również amerykańskie obywatelstwo, zostanie zauważona w Waszyngtonie.
- Celem tego zabójstwa miał być ktoś, kto jest obywatelem Stanów Zjednoczonych. Współpracujemy z ich służbami ściśle w większości spraw i to będzie odnotowane, że rosyjskie służby posuwają się do tego, że są gotowe zabić obywatela USA w Warszawie po tym, jak zwalniają z więzienia osobę dzięki rozmowie Trumpa z Putinem - stwierdził.
Zdaniem Siemoniaka, reżim Władimira Putina poprzez działania tego typu chce "upiec kilka pieczeni na jednym ogniu". - To element agresji wobec Polski, bo wiadomo, jak takie zdarzenie miałoby wpływ na opinię publiczną w Polsce. Rosja chce na jednym ogniu kilka pieczeni upiec. Zabić człowieka i pokazać Polsce, że na ulicy w Warszawie czy w Białej Podlaskiej może takie rzeczy robić - podsumował gość programu "Bez Doktryny".
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.