Obywatelka Portugalii wśród rannych w Krakowie. Komunikat rządu
- Portugalskie MSZ potwierdziło, że w gronie 16 poszkodowanych w zamachu na Rynku Głównym w Krakowie znajduje się obywatelka ich kraju.
- Rząd w Lizbonie za pośrednictwem ambasady w Warszawie na bieżąco monitoruje stan zdrowia poszkodowanej kobiety.
- W sobotniej strzelaninie w centrum Krakowa śmierć poniosło łącznie sześć osób, a kilkanaście innych trafiło do szpitali.
Wstrząsające wydarzenia, które miały miejsce w sobotę na Rynku Głównym w Krakowie, odbiły się echem na arenie międzynarodowej. Atak dotknął nie tylko mieszkańców miasta, ale również zagranicznych turystów przebywających w centrum. Nowe informacje o narodowości poszkodowanych przekazało oficjalnie Ministerstwo Spraw Zagranicznych Portugalii.
"Wraz z potwierdzeniem, że obywatelka Portugalii została ranna w dzisiejszym strasznym i niewypowiedzianym ataku w Krakowie, rząd portugalski, za pośrednictwem ambasadora w Warszawie, monitoruje postępy w jej stanie i życzy jej pełnego powrotu do zdrowia" - poinformowano w oficjalnym komunikacie portugalskiego MSZ na platformie społecznościowej X.
W wyniku sobotniej strzelaniny w centrum Krakowa 16 osób odniosło obrażenia. Poszkodowani natychmiast trafili pod opiekę lekarzy z krakowskich szpitali, w tym do Szpitala Uniwersyteckiego. Służby medyczne ze względu na obowiązujące przepisy i ustawę o prawach pacjenta nie przekazują szczegółów dotyczących stanu zdrowia poszczególnych hospitalizowanych.
Sześć ofiar zamachu. Sprawca zatrzymany
Z informacji służb wynika, że rozpędzony samochód wjechał na płytę Rynku Głównego w sobotę tuż po godzinie 15. Wewnątrz pojazdu znajdował się zamaskowany 24-letni mężczyzna, który z broni palnej zaczął strzelać do przechodniów. W wyniku ataku śmierć poniosło sześć osób.
Z relacji funkcjonariuszy wynika, że po szaleńczym rajdzie po Rynku napastnik próbował uciekać przed policją. Na skrzyżowaniu ulicy Stradomskiej z ulicą Dietla zderzył się z innym samochodem, po czym wyskoczył z pojazdu i otworzył ogień do funkcjonariuszy. Policjanci odpowiedzieli ogniem, postrzelili napastnika i ostatecznie go obezwładnili.
O szczegółach dotyczących samego 24-latka poinformował w wieczornym programie telewizyjnym rzecznik Komendanta Głównego Policji, podinspektor Andrzej Fijołek.
- Posiadał pozwolenie na broń i prawdopodobnie z jednej z tych sztuk tych broni, na które posiadał pozwolenie, oddawał strzały - powiedział policjant.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.