„Nie powinien tego robić”. Pełczyńska-Nałęcz zwróciła się z apelem do prezydenta

Autor: Paweł Auguff Publikacja: Dzisiaj, 7 października (10:47)
„Mam apel do pana prezydenta: Uważa, że będzie miał mocniejszą władzę przez to, że pozwoli Amerykanom meblować nam scenę polityczną w środku Polski. Nie powinien tego robić, bo suwerenność polega na tym, że Polacy decydują, co powinniśmy robić, kogo wybierają” - powiedziała szefowa Polski 2050 Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz na antenie RMF FM. „I to trzeba powiedzieć: idźcie po prostu w cholerę. Polski rząd jest ustanawiany przez Polaków w polskich wyborach” - dodała.
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz zaapelowała do prezydenta Karola Nawrockiego (Fot. Albert Zawada - PAP, Ezra Acayan / POOL) /PAP
Pełczyńska-Nałęcz w rozmowie z RMF FM skomentowała kwestię marcowego spotkania szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza z prezydentem USA Donaldem Trumpem. Minister funduszy i polityki regionalnej stwierdziła, że „każdy polski patriota w takiej sytuacji odpowiada parlamentarnie”.
„Idźcie w cholerę”
I to trzeba powiedzieć: idźcie po prostu w cholerę. Polski rząd jest ustanawiany przez Polaków w polskich wyborach i nawet bardzo sojusznicze państwo amerykańskie nie ma prawa ingerować w nasze sprawy wewnętrzne - dodała, komentując w ten sposób doniesienia o tym, że w trakcie spotkania Donald Trump miał przekonywać szefa PSL do opuszczenia koalicji rządzącej i przyłączenia się do prawicy.
Nie wiem dokładnie, co odpowiedział. Natomiast na pewno sprawę koalicyjną ujawnił - dodała.
Zaznaczyła także, że o samym fakcie rozmowy wiedziała już dużo wcześniej. Muszę powiedzieć, że bardzo szybko po spotkaniu o tym wiedziałam - stwierdziła.
Zdaniem Pełczyńskiej-Nałęcz istotą sprawy nie jest to, kiedy informacja o rozmowie stała się publiczna, ale sam fakt podejmowania przez zagraniczne państwo prób wpływania na sytuację polityczną w Polsce. Kluczowe nie jest to, czy wypłynęło czy nie, tylko to, że dzisiaj już wiemy, że Amerykanie ingerują w sprawy wewnętrzne - oceniła.
Apel do prezydenta Nawrockiego
Minister funduszy zaapelowała także do Karola Nawrockiego, wskazując, że korzystanie z zewnętrznego wsparcia w krajowej polityce nie powinno prowadzić do uzależnienia polskich decyzji od Stanów Zjednoczonych.
Mam apel do pana prezydenta: Uważa, że będzie miał mocniejszą władzę przez to, że pozwoli Amerykanom meblować nam scenę polityczną w środku Polski. Nie powinien tego robić, bo suwerenność polega na tym, że Polacy decydują, co powinniśmy robić, kogo wybierają - podsumowała szefowa Polski 2050, Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.
„Nieformalna rozmowa” szefa MON z Donaldem Trumpem
O sprawie rozmowy Donalda Trumpa z ministrem obrony narodowej Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem zrobiło się głośno w ubiegłym tygodniu, za sprawą wpisu w mediach społecznościowych europosła PiS Adama Bielana. Polityk poinformował wówczas, że w marcu pomógł wicepremierowi Kosiniakowi-Kamyszowi, zorganizować spotkanie z kimś „dużo ważniejszym” niż amerykański sekretarz wojny Pete Hegseth. W czwartek szef MON na briefingu prasowym potwierdził, że było to spotkanie z prezydentem Trumpem.
Z kolei w rozmowie w Radiu RMF24 Bielan powiedział, że był jednym z organizatorów spotkania Kosiniaka-Kamysza z Trumpem, a rozmowa „służyła temu”, żeby „odblokować” negocjacje w sprawie bazy wojskowej w Polsce. Jego zdaniem wcześniej „negocjacje praktycznie w ogóle nie posuwały się do przodu”.
Do tematu rozmowy odniósł się na platformie X również szef MSZ Radosław Sikorski, który podkreślił, że „z tak ważnej rozmowy organizator miał obowiązek sporządzić notatkę”, a taka do resortu dyplomacji „nie dotarła”. „Czyżby dlatego, że spotkanie służyło też próbie zaangażowania obcego państwa w naszą wewnętrzną politykę?” – dodał.
Kosiniak-Kamysz pytany o to, czy informował Sikorskiego o spotkaniu z Trumpem i dlaczego nie sporządzono notatki do MSZ – odparł, że było to nieformalne spotkanie. Poinformowałem prezesa Rady Ministrów niezwłocznie i uważam, że to było jak najbardziej wskazane i wystarczające – stwierdził.
Reakcja Tuska: Historia się kiedyś o tym dowie
Tego samego dnia premier Donald Tusk potwierdził w TVN24, że informację o przebiegu spotkania z Trumpem otrzymał jeszcze w marcu, w ramach rozmowy z wicepremierem. Dopytywany nie podał jej szczegółów, wskazując, że „to zbyt ciekawa rozmowa, żeby o niej publicznie mówić”, a o jej tematyce „kiedyś historia się dowie”.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.