Tyle Putin płaci za śmierć. "To nawet kilkaset tysięcy złotych"

Rosja za śmierć żołnierza może wypłacać jego rodzinie świadczenia sięgające w przeliczeniu nawet kilkuset tysięcy złotych. O tym, jak mechanizm Kremla wpływa na decyzję Rosjan w programie "TERAZ WP" mówiła Barbara Włodarczyk.
Wieloletnia korespondentka TVP w Moskwie i autorka reportaży o Rosji przez lata obserwowała życie mieszkańców byłego ZSRR. W rozmowie ze Zbigniewem Parafianowiczem przyznała, że administracja Władimira Putina cały czas kusi Rosjan potężnymi pieniędzmi w armii, szczególnie podczas konfliktu w Ukrainie.
- To nawet kilkaset tysięcy złotych. Mówimy o odszkodowaniu za śmierć, one wynoszą w przeliczeniu ponad 500 tysięcy - zauważyła Barbara Włodarczyk.
Jak tłumaczyła ekspertka, dla części rosyjskich rodzin pieniądze oferowane za służbę wojskową mogą być bardzo istotnym argumentem. Szczególnie w regionach, gdzie zarobki są znacznie niższe niż w największych rosyjskich miastach.
Wojna szansą na lepsze życie
- Średnia pensja w 2026 roku w Rosji to jest równowartość 5 tys. złotych. To jest oczywiście jak średnia temperatura w szpitalu. (...) Dla nich wyjazd żołnierza czy członka rodziny na kontrakt, to możliwość dorobienia się - przyznała ekspertka.
Zdaniem Włodarczyk wysokość świadczeń sprawia, że wojskowy kontrakt może być dla niektórych Rosjan postrzegany nie tylko jako służba państwu, ale również jako sposób na znaczącą poprawę sytuacji finansowej rodziny.
W przypadku śmierci żołnierza rekompensata może oznaczać dla bliskich kwotę wielokrotnie przewyższającą roczne zarobki przeciętnego Rosjanina.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.