Katarzyna Pisarska: jesteśmy na liście krajów najbardziej zagrożonych upadkiem Ukrainy
Katarzyna Pisarska o wojnie w Ukrainie
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Narodowa Policja Ukrainy/Facebook
Profesor Katarzyna Pisarska, przewodnicząca rady Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego i Warsaw Security Forum, mówiła w "Faktach po Faktach" TVN24 o bezpieczeństwie Polski i Europy w kontekście wojny w Ukrainie. Podczas rozmowy wskazała na kwestię obniżenia możliwości systemu Starlink w Ukrainie i doniesienia o tym, że administracja Donalda Trumpa chce zawrzeć umowy biznesowe z Rosją.
- Mnie najbardziej martwi, że widziałam, niestety, takich publicystów z różnych stron, którzy cieszyli się na to osłabienie Ukrainy. Mówili, no wreszcie, prezydent Trump pokazuje, że Zełenski nie ma kart. No, dla mnie to jest ten kurczak, co się cieszy na niedzielny rosół - skomentowała Pisarska.
Jak mówiła ekspertka, Polska jest "na liście krajów, które są najbardziej zagrożone, jeśli chodzi o ewentualny upadek Ukrainy i powinniśmy sobie z tego całkowicie zdawać sprawę".
Wieżowiec w Kijowie po ataku rosyjskiej rakiety balistycznej
Źródło zdjęcia: Narodowa Policja Ukrainy/Facebook
Kwestia rakiet dla Ukrainy
Według Pisarskiej dobrą wiadomością jest to, że "jest całkowita jedność Unii Europejskiej w kwestii pomocy dla Ukrainy".
- Szczyt [Rady Europejskiej, w tym tygodniu - red.] miał dotyczyć innych spraw, budżetu, szereg różnych kwestii miał być omawiany, ale przez decyzję administracji Trumpa dotyczącą sankcji na Rosję, właściwie większość szczytu była poświęcona temu, jak pomóc Ukrainie - powiedziała.
Przewodnicząca Warsaw Security Forum mówiła, że Ukraina potrzebuje obecnie wzmocnienia obrony przeciwrakietowej oraz pieniędzy.
- 300 tych rakiet jest potrzebnych. Sama Grecja ma 200 i to 200, które w przyszłym roku zostaną wyrzucone jako już zbyt stare do użytku. Ostatni moment, żeby je wykorzystać. Gdyby tylko Grecja je przekazała, już Ukraina byłaby w innej sytuacji. I na pewno takie naciski również na Grecję czy na Hiszpanię były robione - przekazała Pisarska.
Pieniądze dla Ukrainy
Druga rzecz to dziura w budżecie Ukrainy w wysokości około 20-30 miliardów euro (około 87-131 miliardów złotych). Jednym z pomysłów jest wykorzystanie na rzecz Ukrainy zamrożonych w Europie rosyjskich aktywów. Belgia, gdzie znajduje się większość z nich, obawia się jednak związanej z tym odpowiedzialności prawnej.
- Trzeba się bardzo poważnie zastanowić, jak zdjąć tę odpowiedzialność z Belgii. Jak ją uwspólnotowić, tę odpowiedzialność. Żeby to nie była Belgia, która się boi tych procesów sądowych, tego straszenia przez Putina, który osobiście straszył podobno premiera Belgii, że do końca życia mu tego nie zapomni i że będzie się oglądał za plecy, jeżeli kiedykolwiek nawet pomyśli o tych aktywach - powiedziała Pisarska.
Negocjatorów wybrali Rosjanie
Prof. Pisarska przekazała również, że podczas Warsaw Security Forum dowiedziała się od jednego z wysoko postawionych urzędników amerykańskich, że obecnych negocjatorów, a więc Steve'a Witkoffa i Jareda Kushnera, wybrali Rosjanie.
- To nie był pierwszy pomysł na negocjatorów, miały być zupełnie inne osoby, które miały reprezentować Stany Zjednoczone, ale administracja Władimira Putina jasno powiedziała, że widzą wokół Trumpa zupełnie inne, ciekawsze dla nich osoby i będą rozmawiały właśnie z Witkoffem, a nie z innymi przedstawicielami takimi jak generał Kellogg - powiedziała przewodnicząca rady Fundacji Kazimierza Pułaskiego.
- Mamy dzisiaj sytuację, w której ze strony amerykańskiej rozmawiają ze stroną rosyjską osoby, które od początku były przez Rosję wybrane i które od początku pokazywały bardzo dużą słabość do Rosji - mówiła prof. Pisarska w TVN24.
12 i 13 października odbyła się w stolicy Polski konferencja Warsaw Security Forum. Ta impreza poświęcona obronności i bezpieczeństwu organizowana jest co roku przez Fundację im. Kazimierza Pułaskiego.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.