Wywiad USA miał grozić Ukrainie wstrzymaniem przekazywania danych
W ostatnich dniach Ukraińcy informowali, że sojusznicy nie ostrzegali ich przed rosyjskimi atakami. Wołodymyr Zełenski we wtorek w nocy przekazał, że Rosja zaatakowała Kijów pociskami balistycznymi, bez ostrzeżenia ze strony partnerów, i zostały one wykryte przez systemy, gdy były już blisko stolicy. W rozmowie z "Financial Times" prezydent Zełenski zapowiedział, że Ukraina dalej będzie atakować rosyjskie rafinerie.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Ukraińcy mówili ponadto, że doszło do ograniczenia funkcjonowania terminali internetu satelitarnego Starlink. Doradca prezydenta Zełenskiego Serhij Beskrestnow potwierdził te doniesienia, zaznaczając, że dotyczą wojskowego pakietu usług systemu Starlink, czyli StarShield.
Czytaj nas częściej w Google
Te informacje pojawiły się po porozumieniu, jakie w ostatni piątek Donald Trump zawarł z Władimirem Putinem. Ma ono umożliwić dostawę 300 tys. ton oleju napędowego na rynek światowy, w tym amerykański. Prezydent USA zapewniał jednak, że Stany Zjednoczone nadal pomagają Ukrainie i przekazują jej dane wywiadowcze.
Portal Axios pisał natomiast, że groźby dotyczące danych wywiadu padły również podczas piątkowej wizyty delegacji ukraińskiej w USA. Amerykańscy negocjatorzy, czyli Steve Witkoff i Jared Kushner, mieli grozić wstrzymaniem udostępniania amerykańskich informacji, jeśli prezydent Zełenski będzie ignorował prośby Donalda Trumpa.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.