Trump ugiął się pod nakazem. Przełom ws. akredytacji dla mediów
Biały Dom w ostatniej chwili podporządkował się nakazowi sądu federalnego i przywrócił akredytacje dziennikarzom CNN, Politico oraz MS NOW. Dostęp dla wykluczonych mediów odblokowano w czwartek tuż przed godziną 12 czasu waszyngtońskiego – w ostatecznym terminie wyznaczonym przez sędziego. Decyzja zapadła po tym, jak sąd uznał bezprawny zakaz wstępu nałożony przez Donalda Trumpa za prawdopodobnie niezgodny z amerykańską konstytucją.
Sąd nakazał Trumpowi wycofanie z decyzji o zakazie dla mediów
Źródło zdjęć: © Getty Images | Graeme Sloan
Kryzys rozpoczął się w zeszły piątek, gdy prezydent Donald Trump oświadczył, że wyklucza z Białego Domu stacje CNN i MS NOW oraz serwis Politico. Powodem miały być rzekome kłamstwa publikowane przez te redakcje na temat jego osoby oraz amerykańskiej administracji. Już następnego dnia dziennikarze wspomnianych mediów nie zostali wpuszczeni na teren prezydenckiego kompleksu.
Sądowy pozew i klęska Trumpa
Na reakcję mediów nie trzeba było długo czekać. W poniedziałek redakcje złożyły pozew przeciwko Donaldowi Trumpowi, argumentując, że odebranie akredytacji stanowi bezpośrednie naruszenie wolności prasy gwarantowanej przez amerykańską konstytucję.
DLA CIEBIE
30 lat Škoda Octavia. Miliony kilometrów i jeszcze więcej historii
DLA CIEBIE
W nocy ze środy na czwartek czasu polskiego sąd federalny stanął po stronie dziennikarzy. Sędzia zablokował decyzję prezydenta i nakazał natychmiastowe przywrócenie wstępu dla pracowników trzech redakcji, uznając zakaz za prawdopodobnie niekonstytucyjny. Zgodnie z decyzją sądu dostęp został przywrócony na co najmniej dwa tygodnie – w tym czasie sprawa będzie dalej szczegółowo rozpatrywana.
Atak prezydenta USA w serwisie Truth Social
Mimo jednoznacznego wyroku sądu, w czwartek rano doszło do kolejnych incydentów. Reporterzy Politico, MS NOW oraz część dziennikarzy CNN po raz kolejny nie zostali wpuszczeni do Białego Domu.
Równolegle Donald Trump opublikował ostry wpis w swoim serwisie społecznościowym Truth Social, ponownie zarzucając stacjom CNN i MS NOW szerzenie "fake newsów". Prezydent odniósł się bezpośrednio do środowych doniesień telewizji MS NOW, według których jego doradcy rozważali dodanie nazwiska głowy państwa do nazwy historycznego Teatru Forda (Ford's Theatre) w Waszyngtonie – miejsca zamachu na Abrahama Lincolna.
Trump kategorycznie zaprzeczył tym informacjom, nazywając je kłamstwem. "(To – red.) kolejny przykład tego, jak media szerzące fake newsy i demokraci spiskują ze sobą, aby wymyślać nieprawdziwe historie. Nie powinno do tego dochodzić. Nasz kraj rozpaczliwie potrzebuje wolnej i uczciwej prasy!" – napisał na platformie Truth Social.
Trump odpuszcza w ostatniej minucie
Mimo twardej retoryki prezydenta i porannych problemów przy wejściu, administracja USA nie zdecydowała się na złamanie sądowego nakazu.
Tuż przed godziną 12 czasu waszyngtońskiego – czyli dokładnie w terminie wyznaczonym przez sędziego – Biały Dom ostatecznie podporządkował się wyrokowi i odblokował dostęp dla dziennikarzy CNN, Politico oraz MS NOW, o czym poinformowały same media.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.