"Prezydent Stanów Zjednoczonych jest patologicznym kłamcą". Być może Trump właśnie znalazł pretekst do podważenia listopadowych wyborów
— Nie wolno nam rozmawiać o tym z dziennikarzami — mówi zdenerwowany członek personelu, unikając kontaktu wzrokowego.
Pracownicy zatrudnieni w siedzibie Komisji ds. Pojazdów Silnikowych (New Jersey Motor Vehicle Commission, MVC) w Trenton, podupadłej stolicy stanu New Jersey, są wyraźnie spięci. — Bez komentarza — odpowiada inny.
Czytaj nas częściej w Google
Wewnątrz ponurego budynku ludzie stoją w równych kolejkach, strażnicy są w gotowości. "Zakaz wnoszenia broni palnej" — głosi napis na tabliczce przytwierdzonej do betonowej ściany.
Awaria komputerowa lub poważna biurokratyczna wpadka — w zależności od tego, kogo się zapyta — w agencji spowodowała, że 6600 osób niebędących amerykańskimi obywatelami zostało zarejestrowanych jako wyborcy, z czego około 400 nielegalnie oddało głosy w poprzednich wyborach w USA.
Agencja mogła rejestrować wyborców, ponieważ w 1983 r. uchwalono ustawę nakładającą na departament pojazdów silnikowych każdego stanu obowiązek oferowania rejestracji wyborczej każdemu, kto ubiega się o prawo jazdy lub dowód tożsamości stanu albo je odnawia. Błąd ten sprawił, że New Jersey stało się epicentrum zarzutów o oszustwa wyborcze w okresie poprzedzającym listopadowe wybory śródokresowe. Trump zamierza to wykorzystać.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.