USA wycofują swoje bombowce z bazy w Wielkiej Brytanii
Maszyny wróciły do ich macierzystych jednostek w Stanach Zjednoczonych — przekazuje Reuters, powołując się na niedzielną wypowiedź przedstawiciela Pentagonu, który nie był upoważniony do omawiania poufnych ruchów wojsk i wypowiadał się pod warunkiem zachowania anonimowości.
Obserwatorzy ruchu lotniczego, jak np. Military Air Tracking Alliance, odnotowali w niedzielę odlot z tej bazy wielu bombowców typu B-1.
Czytaj nas częściej w Google
W zeszłym tygodniu w centrum Londynu służby aresztowały osobę z podwójnym obywatelstwem — brytyjskim i irańskim — pod zarzutem planowania ataku terrorystycznego, a zatrzymanie miało związek z incydentem dotyczącym bezpieczeństwa w bazie RAF Fairford, do którego doszło pod koniec września. Łącznie w toku śledztwa zatrzymano sześć osób, które następnie zwolniono za kaucją.
Władze brytyjskie powiązały ten incydent z Teheranem. Iran zaprzeczył, by brał w tym udział. Wcześniej władze irańskie oświadczyły, że każdą bazę wykorzystywaną do ataków na terytorium Iranu uznają za uzasadniony cel.
Przedstawiciele władz Wielkiej Brytanii twierdzą, że powiązane z Iranem grupy działające z jego inspiracji (tzw. siły zastępcze) stoją za serią podpaleń i innych ataków w Wielkiej Brytanii oraz innych krajach.
Baza RAF Fairford, położona 160 kilometrów na zachód od Londynu, była wykorzystywana przez amerykańskie bombowce podczas trwających od dziesięcioleci konfliktów na Bliskim Wschodzie.
Siły zbrojne USA wciąż utrzymują znaczną obecność na Bliskim Wschodzie, pisze Reuters. W czwartek przedstawiciel władz USA poinformował, że w kierunku tego regionu zmierzają niedawno skierowany tam lotniskowiec USS Theodore Roosevelt oraz grupa desantowa USS Makin Island — zespół okrętów, na których pokładach znajduje się łącznie ponad 7000 marynarzy i 2000 żołnierzy piechoty morskiej. Przedstawiciel ten stwierdził, że w rezultacie tych działań już pod koniec października w regionie mogą znajdować się trzy lotniskowce.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.