Znaleziono ciało operatora Witolda Płóciennika. Prokuratura potwierdza tragiczne informacje
- Prokuratura zapowiada powołanie biegłego sądowego do ustalenia przyczyn śmierci i czasu zgonu.
- Śledczy sprawdzą, czy do śmierci operatora mogły przyczynić się osoby trzecie.
- Witold Płóciennik zaginął 29 sierpnia w Lubniewicach; miał później jechać do matki w Zielonej Górze, ale nie dotarł.
- Prokurator w godzinach wieczornych został poinformowany o znalezieniu zwłok w kompleksie leśnym. Następnie udał się na miejsce, gdzie przeprowadził oględziny zwłok i zabezpieczył wszystkie przedmioty, jakie się przy nich znajdowały. Jednocześnie przeprowadzono czynności, które potwierdziły tożsamość znalezionych zwłok - powiedziała rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gorzowie Wielkopolskim, Mariola Wojciechowska-Grześkowiak, w rozmowie z Wirtualną Polską.
Jak dodała, "zostanie powołany biegły sądowy ws. ustalenia przyczyn śmierci i czasu zgonu". Zbadane zostanie także, czy do śmierci operatora przyczyniły się osoby trzecie.
Trwały poszukiwania znanego operatora
Z miejscowości wypoczynkowej miał pojechać do matki w Zielonej Górze, jednak nigdy tam nie dotarł. Z ustaleń służb wynika, że przed zaginięciem mężczyzna był widziany w sklepie i lokalnej restauracji, po czym ruszył w kierunku lasu. Zaginiony przesłał jeszcze bliskim zdjęcia znad jeziora Lubiąż.
W poniedziałek 31 sierpnia funkcjonariusze zlokalizowali zaparkowany samochód operatora. Na miejsce sprowadzono psy, które podjęły trop, jednak trudne warunki pogodowe skomplikowały działania.
Witold Płóciennik był cenionym w branży operatorem filmowym. Został nagrodzony na festiwalu w Gdyni za zdjęcia do produkcji "Ikar. Legenda Mietka Kosza". W swoim dorobku miał również pracę przy takich tytułach jak "Kruk", "Jak pies z kotem" oraz najnowszym serialu "Ołowiane dzieci".
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.