"To przerażające zdjęcia, ale kryje się za nimi prawda o tej wojnie"
Ukraina. Park w obwodzie charkowskim po rosyjskim ataku dronowym (19.10)
Źródło wideo: Reuters
Źródło zdj. gł.: Reuters
UWAGA, W TEKŚCIE ZNAJDUJĄ SIĘ DRASTYCZNE ZDJĘCIA
O ataku dronowym w parku w miejscowości Nowa Wodołaha, w którym zginęło sześć osób, w tym troje dzieci, informowały wcześniej lokalne władze. "Rodziny, które przybyły [do parku - red.], by wspólnie spędzić czas, stały się celem kolejnego brutalnego rosyjskiego ataku" - przekazał szef ukraińskiej dyplomacji Andrij Sybiha na platformie X w poniedziałek.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski tego samego dnia opublikował wpis, w którym przekazał więcej informacji o ofiarach ataku. "Miała na imię Angelina, miała nieco ponad rok, urodziła się w sierpniu 2025 roku" - czytamy.
Angelina zginęła w wózku - podkreślił ukraiński przywódca, pisząc o "przerażającym rosyjskim ataku" z użyciem Shaheda w parku, "w pobliżu zwykłej kawiarni". "Jej matka miała na imię Inna. Zmarła w szpitalu… Kolejna dziewczynka, która zginęła, miała 11 lat" - kontynuował Zełenski, składając kondolencje bliskim ofiar. Jak dodał, kolejne 14 osób zostało rannych, wśród nich sześcioro dzieci.
Zełenski dołączył do wpisu trzy zdjęcia, na których widać ofiary ataku, w tym dziewczynkę w wózku. "To przerażające zdjęcia, ale kryją się za nimi złamane ludzkie życia i prawda o tej wojnie. Życie należy chronić. Ukraina potrzebuje obrony powietrznej. Nie można myśleć o zarabianiu pieniędzy z Rosją, dopóki prowadzi ona tę bezsensowną wojnę. Prosimy, aby sankcje wobec Rosji pozostały w mocy tak długo, jak długo giną ludzie" - napisał, nawiązując do decyzji Donalda Trumpa o uchyleniu stosowania wobec Rosji sankcji wynikających z tak zwanej ustawy Grahama.
Prezydent Ukrainy wyraził wdzięczność wszystkim, którzy wspierają Ukrainę i pomagają jej zestrzeliwać Shahedy, pociski i powstrzymywać ataki. "Prosimy Amerykę, by była silna, i apelujemy o zastosowanie ustawy Lindseya Grahama. Prosimy Europę o dalsze wsparcie. Prosimy o zrobienie wszystkiego, co możliwe, aby zaprowadzić pokój i zagwarantować bezpieczeństwo. Ukraina pragnie pokoju. To Rosja cały czas kontynuuje zabijanie. Świat jest wystarczająco silny, by zatrzymać wojnę. Ta siła w końcu musi zostać wykorzystana - przeciwko mordercom" - zakończył wpis.
Duży wzrost liczby ofiar rosyjskich ataków
W wyniku rosyjskich ataków we wrześniu tego roku zginęło 328 ukraińskich cywilów, a 2105 zostało rannych - wynika z najnowszych danych ONZ. Od stycznia do września w rosyjskich atakach zginęło łącznie 2570 cywilów w Ukrainie. To o 59 procent więcej niż w analogicznym okresie w 2025 roku - podał w komunikacie Wysoki Komisarz Narodów Zjednoczonych do spraw Praw Człowieka.
W lipcu tego roku ten sam organ informował o co najmniej 16 431 ofiarach śmiertelnych wśród cywilów od rozpoczęcia 24 lutego 2022 roku pełnoskalowej inwazji na Ukrainę, w tym 803 dzieci, oraz o 48 613 rannych, w tym 2960 dzieci.
Komentując bieżącą sytuację doradca prezydenta Ukrainy Serhij Beskrestnow zauważa, że Ukraińcy giną, ponieważ Kijów nie otrzymuje od USA wiarygodnych ostrzeżeń o zbliżających się rosyjskich atakach. W rozmowie z BBC w poniedziałek zaznaczył on, że ukraińskie władze nie mają czasu na ostrzeżenie obywateli.
- To wygląda bardzo dziwnie - ocenił Beskrestnow. - Czasami otrzymujemy te informacje przed atakiem, a innym razem nie - dodał. Zaznaczył, że USA nadal dostarczają dane wywiadowcze, "a problem dotyczy wyłącznie systemu ostrzegania przed nalotami".
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.