ESPN DeportesContragolpe: Andy Ruiz, ¿un nuevo comienzo o más de lo mismo?The Jerusalem PostTimes Square stabbing leaves woman dead, attacker dies after NYPD responseESPN📝 Adam Schefter's fantasy football cheat sheetInquirerFlood control projects fail Central Luzon folkוואלהיאיר גולן: "אנחנו בוודאות נגיש תביעה נגד שרה נתניהו"한겨레주민 추방, 어린이 눈에 스프레이…이스라엘 서안 폭력에 미국도 “범죄”SözcüMotorine dev zam geldi!UOLPentágono terá 35% de empresa para explorar petróleo venezuelanoSky TG24Il calendario lunare di settembre 2026The Sydney Morning HeraldMelbourne records its warmest winter on record, as bushfire season loomsComplete SportsComo Reach Verbal Agreement Over Loan Deal For SanchezSouth China Morning PostRussia strikes Ukraine capital for sixth straight day, killing at least 9
The Daily Newsstand · Free, Always
Tuesday, September 1, 2026

Tragedia w Krakowie. Rodzice sprawcy zabrali głos. "Serce nam pękło"

Translate

Hubert B. pochodzi z województwa podkarpackiego. Do stolicy Małopolski przyjechał z narzeczoną na weekendowy wyjazd, by odwiedzić przyjaciół. Dziennikarze programu Uwaga TVN dotarli do rodziców aresztowanego 26-latka, którzy są zdruzgotani skutkami wypadku spowodowanego przez ich syna.

- Serce nam pękło, gdy dowiedzieliśmy się o tej tragedii. Nie znajdujemy słów, które mogłyby wyrazić nasz ból i współczucie dla osób, które ucierpiały w tym wypadku. Modlimy się za nie codziennie - powiedziała matka kierowcy.

Mężczyzna kupił swój samochód zaledwie miesiąc przed zdarzeniem. W mediach społecznościowych dzielił się swoimi emocjami związanymi z zakupem, podkreślając, że pojazd pomagał mu w realizacji marzeń, ponieważ zajmował się on fotografią motoryzacyjną. - Ten samochód nie był do wyścigów, do ścigania się. Mój syn nigdy nie ścigał się na ulicy. Robił tylko zdjęcia - zapewnił ojciec 26-latka w rozmowie z dziennikarzami.

Rodzice podkreślają, że ich syn miał duże doświadczenie za kierownicą i przestrzegał przepisów drogowych. - Nie miał żadnych mandatów, nie popełniał wykroczeń, a przejechał setki kilometrów - przekazali ojciec i matka mężczyzny w programie Uwaga TVN.

Ojciec sprawcy odniósł się bezpośrednio do bólu, z jakim mierzy się teraz rodzina zmarłego małżeństwa. - Nie wyobrażam sobie, co ci ludzie muszą przeżywać. Nic teraz już nie możemy zrobić. Możemy się za tych ludzi modlić, za całą rodzinę, za to dziecko. Ja codziennie odmawiam różaniec z żoną i córką. Modlimy się za tych ludzi i będziemy to robić do końca życia. Bardzo ich przepraszamy za to, co się stało w tragicznym wypadku - dodał mężczyzna.

Ustalenia prokuratury i wątpliwości wokół prędkości na ulicy Solnej

Z relacji śledczych wynika, że wina zatrzymanego nie pozostawia wątpliwości. Prokuratura wstępnie ocenia, że 26-latek poruszał się z prędkością około 70 kilometrów na godzinę w strefie, w której obowiązywało ścisłe ograniczenie do 30 kilometrów na godzinę. Dokładne wartości zostaną jednak potwierdzone dopiero po pełnym odczytaniu danych ze specjalnej czarnej skrzynki zamontowanej w pojeździe.

Do tragicznego wypadku doszło w sobotę. Hubert B. stracił panowanie nad kierownicą, wjechał na chodnik i uderzył w spacerujące małżeństwo prowadzące wózek z dzieckiem. Rodzice, Klaudia i Mateusz, zginęli, a ich ośmiomiesięczny syn Oliwier walczył o zdrowie w szpitalu.

Protesty po tragedii. Mieszkańcy ostrzegali przed niebezpieczeństwem

Społeczność krakowskiego Podgórza od dawna alarmowała o braku bezpieczeństwa w rejonie ulic Nadwiślańskiej, Solnej i Zabłocia. We wtorek 25 sierpnia na ulicy Solnej odbył się zaplanowany przez mieszkańców Marsz Milczenia, będący formą upamiętnienia ofiar wypadku i jednocześnie oddolnym apelem o poprawę bezpieczeństwa na drogach.

W sprawie sytuacji w tym rejonie głos zabrał krakowski radny Rafał Zawiślak. W rozmowie z dziennikiem Fakt podkreślił, że mimo ograniczenia do 30 kilometrów na godzinę, kierowcy powszechnie łamią tam przepisy.

- Mieszkańcy wielokrotnie sygnalizowali władzom miasta problem notorycznego przekraczania prędkości w tym miejscu. Niestety, oprócz znaku z ograniczeniem do 30 km na godz., z którego kierowcy nic sobie nie robią, do teraz nie zostało wprowadzone nic, co skutecznie ograniczałoby prędkość na tym odcinku - wyjaśnił radny.

Zawiślak przypomniał, że już wcześniej składał interpelacje do władz miasta, w których wnosił o konkretne rozwiązania infrastrukturalne mające na celu spowolnienie ruchu.

- Wnosiłem o wprowadzenie szykan, czyli naturalnych spowalniaczy ruchu. Chodziło również o budowę tzw. ronda naleśnikowego na skrzyżowaniu oraz przebudowę przejścia dla pieszych w taki sposób, aby pełniło funkcję wyspy separującej ruch. Takie rozwiązania zmuszają kierowców do zdjęcia nogi z gazu - zaznaczył.

View the original on Wirtualna Polska

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.