Sikorski mówił o pokonaniu Rosji. Zacharowa odpowiada dwoma słowami

Maria Zacharowa określiła wypowiedź Radosława Sikorskiego dotyczącą potencjalnego pokonania Rosji przez NATO jako "rusofobia umysłu".
Radosław Sikorski stwierdził, że w przypadku ataku Rosji na NATO sojusz miałby znaczącą przewagę, szczególnie w lotnictwie, oraz że uderzenia w rafinerie mogłyby szybko zakończyć wojnę.
Rosyjskie drony uderzyły w obiekty w Ukrainie w pobliżu granicy z Polską, nie powodując jednak ofiar wśród pasażerów pociągu ani naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej.
"Minister Spraw Zagranicznych Polski Sikorski: 'Gdyby Rosja zaatakowała Polskę, bardzo szybko byśmy wygrali'. Rusofobia umysłu" - brzmiał pełny wpis opublikowany przez Marię Zacharową. Ukraińska agencja UNIAN zauważa, że rzeczniczka rosyjskiego MSZ pisze o Polsce, mimo że Radosław Sikorski mówił o potencjalnym konflikcie między Rosją a NATO.
Polski minister spraw zagranicznych podczas konferencji Jałtańskiej Strategii Europejskiej powiedział, że gdyby Rosja zdecydowała się zaatakować NATO, to "pokonalibyśmy ją bardzo szybko".
- Mamy gigantyczną przewagę jeśli chodzi o lotnictwo, nawet jeśli do tego potencjału nie wliczymy sił amerykańskich - mówił polski minister spraw zagranicznych. Podkreślił także, że "jeśli Ukraina wyłączyła połowę rosyjskich rafinerii w ciągu sześciu miesięcy, to my wyłączylibyśmy drugą połowę w ciągu sześciu tygodni".
Radosław Sikorski mówił o potencjalnym konflikcie. Zacharowa odpowiedziała w dwóch słowach
Szef MSZ dodał, że jednym ze sposobów zakończenia wojny, oprócz negocjacji, są także uderzenia w rafinerie. Zdaniem Sikorskiego "wojna sama wygaśnie, kiedy Władimirowi Putinowi zabraknie zasobów, aby ją kontynuować".
Dzień po wypowiedziach szefa polskiego MSZ, Donald Trump przyznał, że jego zdaniem Ukraina powinna przestać atakować rosyjskie rafinerie i zasoby paliw. - Niech atakuje inne cele, ale nie olej napędowy, ponieważ powoduje jego niedobór - mówił w rozmowie z dziennikarzami.
Prezydent USA podkreślił, że wysokie ceny paliw to "nie efekt Bliskiego Wschodu", a skutek tego, co dzieje się z Rosją i Ukrainą. - Rozmawialiśmy o tym z Zełenskim - wskazał, oceniając, że uderzenia w rafinerie "szkodzą światu".
Wojna w Ukrainie. Ataki blisko granicy z Polską
W niedzielę Rosja zaatakowała obiekty w Ukrainie znajdujące się tuż przy granicy z Polską, która jest jednocześnie wschodnią flanką NATO. W obwodzie wołyńskim, zaledwie dwa kilometry od polskiej granicy, rosyjski dron uderzył w lokomotywę pociągu pasażerskiego.
"Grupa monitorująca z wyprzedzeniem ostrzegła załogę pociągu o zagrożeniu, dzięki czemu nikt nie ucierpiał" - przekazano w komunikacie. Pociągiem podróżowało 206 pasażerów, wśród nich nie było obywateli Polski.
Rosyjskie drony uderzyły ponadto w znajdującą się około 800 metrów od przejścia granicznego Dorohusk-Jagodzin stację paliw. Zapaliły się dwie ciężarówki. Mimo aktywności przy polskiej granicy nie odnotowano naruszenia przestrzeni powietrznej RP.
Źródło: UNIAN, Telegram
Gigantyczny wyciek danych Polaków może mieć ciąg dalszy. Adam Haertle o rozmowach z hakerami INTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.