Radosław Sikorski: trzeba wywierać większą presję na Władimira Putina
W opublikowanej w niedzielę rozmowie publicysta CNN Fareed Zakaria poprosił szefa polskiej dyplomacji o reakcję na "wyraźną zmianę w stanowisku Stanów Zjednoczonych, które otwarcie mówią, że Rosja robi więcej na rzecz pokoju niż Ukraina".
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
— W Polsce i Europie konsekwentnie uważamy, że aby zakończyć wojnę, trzeba wywierać większą presję na agresora, czyli (przywódcę Rosji) Władimira Putina, a nie na ofiarę agresji. Oczywiście każdą wojnę można zakończyć kapitulacją, ale warunki jej zakończenia mają znaczenie — powiedział wicepremier. Jak dodał, Ukraina musi wyjść z konfliktu "z granicami, których da się bronić, i jako kraj, do którego ludzie będą chcieli wrócić".
Dodaj Onet Wiadomości do preferowanych źródeł w Google
Nasze materiały będą się częściej pojawiać w Twoich wynikach wyszukiwania
Sikorski został zapytany, czy Europa ma strategię na wypadek, gdyby USA ograniczały wymianę danych wywiadowczych, dostęp do systemów Starlink i Starshield oraz opóźniały sprzedaż opłaconej już broni. Szef MSZ odparł, że USA nie finansują Ukrainy od stycznia ub.r. i to Europa pokrywa cały koszt utrzymania ukraińskiego państwa, dostaw broni dla Kijowa i produkcji uzbrojenia przez ukraiński przemysł obronny.
W ocenie szefa MSZ kartą przetargową Europy są zamrożone na jej terytorium aktywa rosyjskiego banku centralnego, a także ponad 20 pakietów sankcji, które Unia Europejska nałożyła dotąd na Rosję. Najdotkliwsza dla Moskwy była utrata lukratywnego europejskiego rynku ropy i gazu — podkreślił.
Sikorski odniósł się też do wystąpienia szefa rosyjskiej dyplomacji Siergieja Ławrowa na forum Rady Bezpieczeństwa ONZ we wrześniu. Ławrow oskarżył wówczas europejskich przywódców o sprowokowanie wojny i oskarżył Europę o doprowadzenie do upadku "porozumienia z Anchorage", do jakiego według niego doszło w sierpniu 2025 r. podczas spotkania prezydenta USA Donalda Trumpa z Putinem na Alasce.
W ocenie szefa polskiego MSZ "tyrada" Ławrowa przeciwko Europie sugeruje, że Rosja zaczyna rozumieć, że Europa liczy się zarówno pod względem finansowym, jak i w sferze bezpieczeństwa.
— Domagamy się głosu w sprawie tego, jak to (wojna — PAP) się skończy — podkreślił.
Minister zaznaczył, że Rosja już prowadzi przeciw Europie wojnę hybrydową, tj. tuż poniżej progu otwartej inwazji zbrojnej, która ma jednak niszczycielski charakter.
Wojna w Ukrainie. Akty dywersji na terenie Polski
— Giną ludzie — zaznaczył. Wymienił zamachy w Polsce, Wielkiej Brytanii i Niemczech, podpalenia oraz próbę wysadzenia pociągu na wysokim nasypie, do której wykolejenia nie doszło — jak powiedział — wyłącznie dzięki niekompetencji "terrorystów".
W listopadzie 2025 r. doszło do aktów dywersji na trasie kolejowej Warszawa–Dorohusk. W miejscowości Mika w powiecie garwolińskim eksplozja ładunku wybuchowego zniszczyła tor kolejowy. W innym miejscu, niedaleko stacji kolejowej Gołąb w powiecie puławskim, pociąg z 475 pasażerami musiał nagle hamować z powodu uszkodzonej linii kolejowej.
Sikorski podkreślił, że w Polsce codziennie dochodzi do cyberataków na szpitale, system finansowy i energetyczny, a także do wtargnięć dronów. Przypomniał, że w Polsce eksplodował rosyjski pocisk manewrujący z głowicą bojową (chodzi o pocisk manewrujący Ch-101, który pod koniec lipca spadł i eksplodował pod Tarnawą w województwie lubelskim — PAP). Jak dodał, do tego dochodzi szpiegostwo i mapowanie infrastruktury krytycznej na morzu.
— To się dzieje nieustannie. Wiemy, która konkretnie jednostka GRU (wywiadu wojskowego Rosji — PAP) za tym stoi i wiemy, że planują eskalację — powiedział wicepremier.
Zapytany, czy Europa nie powinna odpowiadać ostrzej na rosyjskie prowokacje, szef MSZ zaznaczył, że kraje europejskie nie stosują metod Rosji. — Nie mamy departamentów od mokrej roboty, jak oni to nazywają, czyli szwadronów zabójców. Nie wysyłamy do Rosji dronów ani terrorystów, bo jesteśmy pokojowymi demokracjami — powiedział Sikorski.
Jak dodał, Polska chciałaby, aby ją i Ukrainę zostawiono w spokoju, a Rosja wypełniła gwarancje bezpieczeństwa udzielone Ukrainie w memorandum budapeszteńskim i w dwustronnym traktacie granicznym.
— Uważamy, że najlepszą odpowiedzią na rosyjskie prowokacje jest większa pomoc dla Ukrainy — podsumował Sikorski.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.