Burza wokół Starlinków. Pentagon odmówił śledztwa
- Inspektor generalny Pentagonu uznał, że sprawą powinny zająć się Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych.
- Ukraińscy urzędnicy twierdzili, że ograniczenie prędkości Starlinka utrudniało przechwytywanie rosyjskich dronów.
- Elon Musk przyznał, że SpaceX ograniczyło działanie Starlinka w Ukrainie, ale zaprzeczył, by firma decydowała o zmianach dotyczących Starshield.
- Dziewięciu senatorów domagało się ustalenia, czy w sprawę byli zaangażowani przedstawiciele rządu USA.
Jak podała agencja Associated Press, biuro inspektora generalnego Pentagonu odpowiedziało na pismo dziewięciu senatorów, w tym czterech Republikanów i pięciu Demokratów. W piśmie uznano, że podniesione przez nich kwestie powinny zostać rozpatrzone przez Departament Obrony, a dokładniej przez Siły Powietrzne USA.
Inspektor generalny Pentagonu odmówił dochodzenia
Decyzję odebrano jako odmowę zbadania roli Elona Muska i jego firmy SpaceX w ograniczeniach dotyczących łączności Ukrainy. Kongresowy urzędnik zaznajomiony ze sprawą ocenił, że inspektor generalny miał odpowiednie uprawnienia, aby przeprowadzić taką kontrolę. Rozmówca wypowiadał się anonimowo z uwagi na wrażliwy charakter sprawy.
Jeanne Shaheen, najwyższa rangą Demokratka w senackiej komisji spraw zagranicznych, skrytykowała brak niezależnego postępowania. W oświadczeniu napisała: "Niepokoi fakt, że inspektor generalny najwyraźniej zdecydował, iż nie zbada zakłóceń w łączności satelitarnej, na której Ukraina polega, by chronić swoich cywilów".
Senatorka dodała: "Administracja Trumpa i SpaceX przedstawiły sprzeczne wersje tego, co doprowadziło do tych zakłóceń. Potrzebne jest niezależne rozliczenie i zbadanie sprawy, aby ustalić odpowiedzialność oraz zapobiec podobnym sytuacjom w przyszłości".
Kto zdecydował o ograniczeniu Starlinka w Ukrainie?
Władze Ukrainy informowały, że w tym miesiącu prędkość połączenia z usługami Starlink i Starshield została ograniczona. Obie usługi mają znaczenie dla wojennej łączności Ukrainy. Według ukraińskich urzędników utrudniało to przechwytywanie szybko poruszających się rosyjskich dronów uderzeniowych.
W sprawie odpowiedzialności za ograniczenia pojawiały się rozbieżne wyjaśnienia. Elon Musk przyznał w miniony weekend, że SpaceX spowolniło działanie Starlinka w Ukrainie. Jako powód wskazał naruszenie warunków korzystania z usługi, czemu ukraińscy urzędnicy zaprzeczyli. Musk utrzymywał natomiast, że za wszelkie zmiany dotyczące wojskowej wersji systemu, czyli Starshield, odpowiadał rząd USA.
Donald Trump mówił, że nie nakazał wprowadzenia ograniczeń. Z kolei wiceprezydent JD Vance sugerował, że Biały Dom mógł koordynować działania z Muskiem. Rozbieżne deklaracje zwiększyły presję na przeprowadzenie niezależnej kontroli.
Rzeczniczka biura inspektora generalnego Mollie Halpern powiedziała: - Biuro dokładnie przeanalizowało wniosek Kongresu i uznało, że przedstawione kwestie powinny zostać rozpatrzone przez Departament Obrony. Jeśli pojawią się nowe informacje, możemy ponownie rozważyć tę decyzję.
Senatorowie chcą ustalić odpowiedzialność
W swoim wniosku senatorowie domagali się sprawdzenia, czy przedstawiciele Pentagonu lub innych instytucji rządu USA kierowali, zatwierdzali albo wcześniej wiedzieli o zmianach dotyczących wymiany danych wywiadowczych, zdolności ostrzegania oraz usług Starlink i Starshield dla Ukrainy.
Kongresowy urzędnik wskazał, że dla dalszego nadzoru nad sprawą kluczowe są dwie kwestie: udział amerykańskich przedstawicieli oraz możliwość wykorzystywania przez Muska luki w systemie. Ustalenia mogłyby pomóc w przygotowaniu przyszłych działań kontrolnych i przepisów.
Pentagon przekazał pytania w tej sprawie do biura inspektora generalnego. Siły Powietrzne USA nie odpowiedziały od razu na prośbę o komentarz. Obie instytucje wcześniej odmawiały odpowiedzi na pytania o ograniczenie dostępu Ukrainy do internetu satelitarnego.
Starlink i wcześniejsze ograniczenia dla Ukrainy
Obecne zakłócenia nie są pierwszym przypadkiem ingerencji Muska w działanie Starlinka na terytorium Ukrainy. W 2022 r., w początkowej fazie konfliktu, przedsiębiorca nakazał wyłączenie usługi w regionach takich jak Chersoń i Donieck. Tłumaczył wówczas, że obawia się eskalacji ze strony Rosji.
Po tegorocznych ograniczeniach fińska firma satelitarna Iceye poinformowała o współpracy z przedsiębiorstwem telekomunikacyjnym Nokia oraz ukraińskim ministerstwem obrony. Partnerzy mają zbadać możliwości współdziałania w przestrzeni kosmicznej, szczególnie przy tworzeniu suwerennej łączności satelitarnej dla Ukrainy.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.