Ruch prokuratury po protestach przed TK. Wszczyna śledztwo

Prokuratura Okręgowa w Szczecinie wszczęła śledztwo w sprawie wydarzeń z 16 października przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego.
Postępowanie dotyczy m.in. publicznego znieważenia funkcjonariuszy policji oraz premiera w materiałach emitowanych przez stację TV Republika.
Śledczy badają wątek bezprawnego ujawnienia danych prywatnych funkcjonariuszki policji przez stację telewizyjną w sposób zagrażający jej bezpieczeństwu.
Prezes TK Bogdan Święczkowski wystąpił do Komendanta Głównego Policji z wnioskiem o wyjaśnienie podstaw prawnych legitymowania sędziów i pracowników TK.
W trakcie piątkowej manifestacji przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego jedna z policjantek została ranna, a przy zatrzymanym mężczyźnie znaleziono nóż.
Szef MSWiA Marcin Kierwiński złożył zawiadomienia do prokuratury dotyczące działań stacji TV Republika oraz dziennikarzy wobec funkcjonariuszy policji.
Prokuratura Okręgowa w Szczecinie, otwiera się w nowym oknie podkreśliła, że śledztwo w sprawie wydarzeń w rejonie siedziby Trybunału Konstytucyjnego z 16 października zostało zainicjonowane zawiadomieniem o podejrzeniu popełnienia przestępstwa złożonym przez szefa MSWiA.
Śledczy poinformowali, że pierwszy z czynów objętych śledztwem dotyczy "nawoływania za pośrednictwem programu TV Republika do udostępniania informacji dotyczących życia prywatnego funkcjonariuszki policji, a następnie na ich publicznym rozpowszechnieniu bez jej zgody, w okolicznościach mogących zagrozić bezpieczeństwu funkcjonariuszki lub osób dla niej najbliższych".
Drugi czyn polegał na "prezentowaniu pasków informacyjnych oraz wypowiedzi reporterów zawierających treści obraźliwe i poniżające, skierowane wobec funkcjonariuszy policji podczas i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych oraz wobec Prezesa Rady Ministrów". Chodzi więc o podejrzenie publicznego znieważenia funkcjonariuszy policji oraz premiera.
Protest przed Trybunałem Konstytucyjnym. Prokuratura wszczęła śledztwo
Ostatni z czynów polegał na kierowaniu wobec funkcjonariuszy zabezpieczających zgromadzenie w rejonie siedziby TK gróźb bezprawnych wszczęcia postępowania karnego w celu zmuszenia ich do zaniechania prawnych czynności służbowych.
"Opisane czyny zostały popełnione na szkodę funkcjonariuszki policji, innych nieustalonych funkcjonariuszy policji oraz Prezesa Rady Ministrów" - przekazała prokuratura.
Śledczy zaznaczyli, że w toku postępowania wyjaśniony zostanie przebieg i okoliczności przedmiotowych zdarzeń, w tym charakter, treść i kontekst opublikowanych materiałów oraz wypowiedzi pod kątem zaistnienia znamion opisanych przestępstw.
"Wolność słowa nie oznacza przyzwolenia na łamanie prawa i narażanie bezpieczeństwa policjantów oraz ich rodzin. Każdy przypadek przekroczenia granic prawa spotka się ze zdecydowaną reakcją prokuratury" - napisał na platformie X minister Waldemar Żurek.
Protesty przed TK. Ruch Bogdana Święczkowskiego
Jednocześnie prezes TK Bogdan Święczkowski, otwiera się w nowym oknie zwrócił się do Komendanta Głównego Policji. W piśmie adresowanym do gen. insp. Marka Boronia, otwiera się w nowym oknie poprosił o podanie podstawy prawnej "prób legitymowania i uzyskiwania wyjaśnień", które mają być podejmowane przez funkcjonariuszy wobec sędziów i pracowników TK w okolicach siedziby tej instytucji.
W piśmie do szefa KGP prezes TK zwrócił się o podanie "jakie konkretnie okoliczności" uzasadniały przypuszczenie, że zachodziła potrzeba ustalenia tożsamości oraz powodów przybycia sędziów i pracowników TK do jego siedziby.
Święczkowski zwrócił się także o wskazanie, w jakim celu podejmowane były te czynności oraz czy "miały one związek z konkretną interwencją, prowadzonym postępowaniem, zgłoszeniem lub innymi czynnościami służbowymi policji".
Święczkowski domaga się wyjaśnień. Chodzi o zachowanie policji przed siedzibą TK
Prezes TK zawnioskował również o informacje, czy przywołane w piśmie działania były podejmowane z inicjatywy obecnych na miejscu funkcjonariuszy, na polecenie ich przełożonych czy "w następstwie dyspozycji lub wniosku innego organu".
Świeczkowski zwrócił się też o informację m.in. o dokumentowaniu przeprowadzanych czynności, w tym "wskazania jednostki Policji odpowiedzialnej za działania, sporządzonych notatek urzędowych". Zawnioskował ponadto o udzielenie informacji "o zakresie i sposobie stosowania czynności wobec poszczególnych osób" i według jakich kryteriów funkcjonariusze "podejmowali próby ustalenia tożsamości sędziów i pracowników TK".
Według Święczkowskiego "szczególnego wyjaśnienia wymaga sytuacja", kiedy czynności, jakich dotyczy pismo, podejmowane są wobec osób "wykonujących obowiązki związane z funkcjonowaniem konstytucyjnego organu państwa". "Działania organów ścigania powinny pozostawać wolne od arbitralności, a ich cel, podstawa prawna i faktyczne uzasadnienie muszą podlegać weryfikacji" - podkreślił.
Trybunał Konstytucyjny. Trwają protesty, ranna została policjantka
W związku ze sporem politycznym wokół Trybunału Konstytucyjnego przed siedzibą instytucji trwają protesty środowisk prawicowych. Podczas piątkowej manifestacji doszło do ataku na policjantkę. Kobieta została ranna. W trakcie przeszukania zatrzymanego okazało się, że miał w kieszeni nóż.
W poniedziałek list do funkcjonariuszy i funkcjonariuszek skierował szef KGP gen. insp. Marek Boroń, który podkreślił, że fala nienawiści, jaka wylała się w internecie na funkcjonariuszy, skłoniły go do zabrania głosu.
"Szczególnie porusza mnie sytuacja policjantki, która podczas wykonywania obowiązków służbowych stała się obiektem niewybrednych obelg i publicznego poniżania" - napisał Boroń i zapewnił: "chcę, abyście wszyscy usłyszeli to jasno: jako Komendant Główny Policji stoję za każdym z was".
Boroń w liście do funkcjonariuszy podkreślił, że "policjant, który zakłada mundur, ma prawo do szacunku, ochrony swojej godności i dobrego imienia".
Również w poniedziałek, szef MSWiA, otwiera się w nowym oknie Marcin Kierwiński, otwiera się w nowym oknie złożył zawiadomienia do prokuratury, o czym poinformował dzień później. "Złożyłem zawiadomienia do Prokuratury na Republikę, Sakiewicza i innych 'dziennikarzy' tej stacji. Za to, jak szczuli na policjantów, za to, jak obrażali ich mundur, za każde bezczelne kłamstwo i pomówienie odpowiedzą przed sądem" - napisał na platformie X.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.