Kosiniak-Kamysz ostro o słowach Błaszczaka. "Ohydne określenie"
Wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz ostro odniósł się do słów byłego ministra obrony Mariusza Błaszczaka, który określił polskich generałów mianem "betonu". Szef resortu obrony uznał takie określenie za "ohydne" i podkreślił, że odrzucanie wiedzy oraz doświadczenia dowódców byłoby poważnym błędem.
Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz
Źródło zdjęć: © PAP | PAP/Piotr Nowak
W piątek w Sejmie były szef MON Mariusz Błaszczak mówił TVP Info, że "generałowie starej daty powinni odejść na emeryturę". Jak dodał, to "źle, że oni wrócili teraz pod rządami Donalda Tuska". Na uwagę dziennikarki, że to "wybitni fachowcy", Błaszczak skwitował: "Nie, to jest beton".
Szef MON powiedział dziennikarzom w Sejmie, że jest to kolejna fatalna wypowiedź byłego ministra obrony.
DLA CIEBIE
30 lat Škoda Octavia. Miliony kilometrów i jeszcze więcej historii
DLA CIEBIE
– Nieczerpanie z doświadczenia (generałów) i w ogóle mówienie o generałach jako o betonie jest czymś okropnym, ohydnym. Miało być "murem za polskim mundurem", a tutaj nie ma muru, a jest beton w wykonaniu twardogłowych w PiS-ie. To niech oni swój beton skruszą w swojej głowie, będzie dużo lepiej – stwierdził Władysław Kosiniak-Kamysz.
Podkreślił, że dużą wartością jest wykorzystanie wiedzy na przykład generała Mieczysława Bieńka, "dowódcy, który pełnił najwyższą funkcję jako Polak w strukturze sił Stanów Zjednoczonych i wojsk NATO i ma niezwykłe doświadczenia z misji zagranicznych, z Iraku, z Afganistanu". Wymienił też generała Edwarda Gruszkę, podkreślając, że organizował strukturę polskiego wojska.
Wicepremier zwrócił także uwagę, że nieodpowiedzialnością byłego ministra obrony jest podważanie art. 5 NATO i sojuszniczych zobowiązań wobec państw bałtyckich.
Komentarz Kaczyńskiego
O słowa Błaszczaka spytany też został prezes PiS Jarosław Kaczyński, który stwierdził podczas konferencji prasowej, że Błaszczak jako były szef MON zna tych generałów "nieporównanie lepiej" niż on sam. – W związku z tym takiej wiedzy nie mam – powiedział.
Dodał jednak, że jego zdaniem w polskiej armii istnieją "siły zmian, tych pozytywnych zmian", ale także "są takie siły, które chciałyby kontynuować to, co działo się w Polsce przez trzydzieści kilka lat".
Według niego armia przez lata "nie była w wystarczającym stopniu nastawiona na realne prowadzenie wojny", tylko bycie w wojsku, "był jakiś sposób na życie, sposób na karierę".
Szef PiS stwierdził, że morale to jeden z podstawowych elementów zdolności armii do walki, co widać dziś w Ukrainie. – O to chodzi także w Polsce i do tego są potrzebni tacy generałowie, którzy rzeczywiście chcą być generałami i powinni być generałami – zaznaczył. Według niego jednak nominacje generalskie "często mające jeszcze źródła w PRL-u, były jednak inne".
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.