Wyruszyły w góry, nocowały w śpiworach. Do akcji ruszyli słowaccy ratownicy

Ratownicy odnaleźli cztery Polki biwakujące w pobliżu schroniska w Tatrach Zachodnich, które nie potrzebowały pomocy medycznej.
Słowackie służby ostrzegają przed możliwymi lawinami mokrego śniegu oraz śliskimi warunkami powyżej 1700 m n.p.m.
W piątek ratownicy prowadzili poszukiwania 30-letniej polskiej turystki, która po spędzeniu nocy w terenie sama skontaktowała się z ratownikami.
Jak przekazała w niedzielę słowacka Służba Ratownictwa Górskiego (Horská Záchranná Služba), ratownicy odnaleźli cztery Polki w Tatrach Zachodnich. Centrum Operacyjne Połączeń Alarmowych otrzymało prośbę o pomoc w nocy z soboty na niedzielę.
Służby odebrały telefon od bliskich Polek. Ci twierdzili, że rozmawiali z turystkami, gdy znajdowały się w rejonie Hrubego Wierchu. Później kontakt z nimi się urwał.
Słowacja. Tatrzańscy ratownicy odnaleźli cztery Polki
Ratownicy z ośrodka Żarska Dolina sprawdzili m.in. parkingi w rejonie Doliny Wąskiej, gdzie miał znajdować się samochód turystek, oraz szałas w Dolinie Jamnickiej. Gdy nie znaleźli tam Polek, zwrócili się także do policji o współpracę przy ustaleniu danych dotyczących lokalizacji ich telefonów.
"Ratownicy odnaleźli turystów biwakujących w pobliżu wspomnianego schroniska. Nie odnieśli obrażeń i nie potrzebowali pomocy ratowników. Akcję poszukiwawczą zakończono na przełomie dnia i nocy" - czytamy w oficjalnym komunikacie.
Słowackie służby ostrzegają, że wysoko w Tatrach Zachodnich obowiązuje pierwszy, najniższy stopień zagrożenia lawinowego. Powyżej 1700 m n.p.m. zalega ciągła pokrywa śnieżna o grubości od 15 do 30 cm.
W ciągu dnia na nasłonecznionych stokach śnieg staje się mokry, a po nocy - zamarznięty. Możliwe są niewielkie samoistne lawiny mokrego śniegu, które w eksponowanym, skalistym terenie mogą stanowić poważne zagrożenie dla turystów.
Weekendowe akcje ratowników górskich. Słowacy wsparli TOPR
Wcześniej, w piątek ratownicy informowali, że wsparli TOPR w akcji poszukiwawczej 30-letniej polskiej turystki. "Wieczorem skontaktowała się z rodziną z Klinu (szczytu w Tatrach Wysokich), ale od tego czasu nie udało się z nią nawiązać kontaktu" - podano.
Ratownicy TOPR przeszukali północne pasmo górskie, a HZS zachodnie. W akcji użyto również drona. Nie przyniosło to jednak efektów i przez noc nie znaleziono kobiety. 30-latka sama skontaktowała się z ratownikami następnego dnia.
"Spędziła noc w terenie górzystym, w stanie zagrożenia. Nie odniosła obrażeń i nie potrzebowała pomocy ratowników. Służba Ratownicza Górska po raz kolejny ostrzega turystów udających się w góry, aby planując wędrówki, wzięli pod uwagę wcześniejszy zmierzch oraz fakt, że warunki zimowe mogą znacznie spowolnić poruszanie się po górzystym terenie" - zaapelowano.
"Polityczny WF": Nawrocki kontra rząd. Rozgrywka o bazę USA w Polsce INTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.