Radiowozy, broń i sprzęt. Policjant apeluje o doposażenie formacji
Sobotnie wydarzenia w centrum Krakowa stawiają przed policją nowe wyzwania. Uzbrojony w karabinek napastnik stanął naprzeciwko policjantów dysponujących wyłącznie bronią krótką, stanowiącą ich wyposażenie osobiste.
O potrzebie systemowych zmian mówi Wirtualnej Polsce aspirant sztabowy Przemysław Matczak, wiceprzewodniczący Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Policjantów woj. lubuskiego. Wskazuje, że patrolom prewencji pilnie potrzebne są broń długa oraz specjalistycznie przygotowane radiowozy.
– Musimy mieć świadomość dysproporcji pomiędzy uzbrojeniem sprawców a wyposażeniem policjantów. Jeżeli napastnik dysponuje karabinkiem kalibru 5,56 mm, a funkcjonariusz ma do dyspozycji jedynie pistolet kalibru 9 mm, to różnica w możliwościach prowadzenia ognia jest ogromna – podkreśla policjant.
Jak zaznacza, jako przedstawiciel związków zawodowych od wielu lat zwracał uwagę na niewystarczające wyposażenie patroli liniowych.
– Wielokrotnie kierowaliśmy w tej sprawie pisma i przedstawialiśmy konkretne postulaty, ale problem był lekceważony. Każdy radiowóz prewencyjny powinien być wyposażony w karabinek typu AR, tarczę balistyczną, kamizelki kuloodporne oraz defibrylator. To nie są żadne luksusy ani zbędne dodatki, lecz podstawowe wyposażenie umożliwiające skuteczne działanie w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia – wylicza rozmówca WP.
Zdaniem funkcjonariusza policjanci, którzy jako pierwsi docierają na miejsce zdarzenia, nie mogą być pozbawieni środków do odparcia takiego ataku.
– Dostęp do broni długiej i osłon balistycznych powinien być standardem, a nie przywilejem wybranych jednostek. O konieczności takich zmian mówiłem na długo przed tym zdarzeniem, wskazując między innymi na rozwiązania stosowane przez czeską policję – dodaje.
Radiowóz to nie tylko kogut na dachu
W ocenie Matczaka konieczna jest również zasadnicza zmiana filozofii przetargów na policyjne auta. Obecnie – jak zauważa – policja bardzo często kupuje seryjne samochody, w których jedynie montuje się radiostację, sygnalizację uprzywilejowania oraz oklejenie.
Tymczasem profesjonalny radiowóz powinien być pojazdem od podstaw zaprojektowanym pod kątem policyjnej służby: posiadać bezpieczne uchwyty do transportu broni długiej, wydzieloną przestrzeń na osłony balistyczne i sprzęt ratunkowy oraz kabinę dostosowaną do wielogodzinnej służby funkcjonariuszy w pełnym rynsztunku.
– Sam napis "Policja" na karoserii nie czyni ze zwykłego samochodu profesjonalnego pojazdu służbowego – wskazuje związkowiec, przywołując jako wzór standardy z Czech czy USA.
– W Polsce wciąż zbyt często koncentrujemy się na liczbie kupowanych aut, zamiast na ich rzeczywistej przydatności operacyjnej. Zakup kolejnych kilkudziesięciu seryjnych pojazdów bez odpowiedniego przystosowania do służby to niewłaściwe wydatkowanie publicznych pieniędzy. Potrzebujemy radiowozów zaprojektowanych dla policjantów – apeluje.
Co ze strażą miejską?
Wydarzenia z Krakowa powinny – zdaniem Matczaka – otworzyć także dyskusję o formacjach samorządowych, których patrole nierzadko jako pierwsze znajdują się w rejonie niebezpiecznych incydentów. Związkowiec uważa, że należy rozważyć zmiany w przepisach umożliwiające wyposażenie strażników miejskich w broń palną wydawaną na czas służby.
Rozmówca WP podkreśla jednocześnie, że funkcjonariusze, którzy w sobotę zatrzymali zamachowca w Krakowie, zasługują na najwyższe uznanie, jednak ich poświęcenie nie może maskować systemowych braków.
– Państwo ma obowiązek zapewnić funkcjonariuszom środki pozwalające skutecznie chronić obywateli i własne życie. Nie możemy oczekiwać od policjantów heroizmu, jednocześnie nie zapewniając im sprzętu adekwatnego do zagrożeń, z którymi muszą się mierzyć – podsumowuje asp. szt. Przemysław Matczak.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.