InquirerLegislator denies pushing ‘shoot-to-kill’ resolution vs Bato Dela RosaPunchKano gov congratulates Sultan on 20th coronation anniversaryThe Jerusalem PostLiberman pledges to recommend Eisenkot for PM, back Lapid as Knesset speakerDaily MaverickReporter’s Notebook: The sewer still fouling the Cradle is emblematic of local government failureBollywood HungamaScam 2010 first look out: Hansal Mehta-helmed series to premiere in January 2027 on Sony LIVZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-NachrichtenstudioComplete SportsLinebet Bangladesh Promo Code 2026: CSMAX26, Bonuses and How to ClaimSCMP ChinaChina’s fifth plenum: cadre promotion rules overhauled, focusing on problem-solvingGIGAZINEHacker Newsで言及された1万5000冊超の書籍をランキングにした「Hacker Books」トップ10、テクノロジー愛好家が好きな本とは?Deadline‘Carrie’s Mike Flanagan Reflects On Supernatural YA Drama & Says ‘Warhammer 40,000’ Series Has “Very Cool And Unexpected On-Ramp”Egypt IndependentBitter spat between Poland’s pro-Europe PM and pro-Trump president eruptsCapital FMKarauri: Changing party colours won’t save Sakaja from Nairobi record
The Daily Newsstand · Free, Always
Monday, November 2, 2026

Miko Marczyk: W połowie grudnia decyzja o występie w Rajdzie Monte Carlo

Translate

„Szansa pojawia się jak nigdy wcześniej” – tak o ewentualnym wejściu do rajdowych Mistrzostw Świata WRC mówi w RMF FM świeżo upieczony rajdowy wicemistrz Europy Mikołaj „Miko” Marczyk. W rozmowie z dziennikarzem sportowym Cezarym Dziwiszkiem opowiedział o zmianach przepisów w WRC, które mogą ułatwić mu rywalizację na najwyższym poziomie, a także o finansowych warunkach niezbędnych do realizacji tego planu. Zdradził też, kiedy podejmie decyzję o ewentualnym starcie w Rajdzie Monte Carlo, czyli pierwszej rundzie nowego sezonu rajdowych MŚ i czy dalej będzie jeździł z pilotem Szymonem Gospodarczykiem.

Miko Marczyk: W połowie grudnia decyzja o występie w Rajdzie Monte Carlo

Miko Marczyk i Szymon Gospodarczyk w trakcie wyścigu w Niemczech w 2024 r. (Zdjęcie ilustracyjne, fot. KERSTIN JOENSSON) /AFP/East News

Posłuchaj:

Rajd Monte Carlo? "Najwyższy czas”

Mikołaj Marczyk nie ukrywa, że chciałby spróbować swoich sił w WRC. Jednym z argumentów przemawiających za takim krokiem są nadchodzące zmiany w przepisach technicznych. Samochody WRC mają być osiągami zbliżone do maszyn Rally2, którymi obecnie ściga się polski kierowca w ERC, czyli Mistrzostwach Europy. Nowa konstrukcja ma być również bardziej dostępna ekonomicznie, co może otworzyć drzwi do Mistrzostw Świata szerszej grupie zawodników.

Do tej pory zderzałem się z takim sufitem moich zdolności organizacyjnych do tego, żeby przeskoczyć do droższego samochodu Rally1 – przyznaje „Miko” Marczyk. 

31-latek ma już na koncie tytuły mistrza i wicemistrza Europy (2025 i 2026). Czuje się więc gotowy na kolejne wyzwanie.

Myślę, że jest to absolutnie właściwy moment i mamy dostatecznie dużo dowodów, że na poziomie europejskim udowodniliśmy naszą wartość sportową, żebyśmy przeskoczyli na te najlepsze rajdowe lata życia właśnie do cyklu mistrzostw świata – zapowiada.

Dalej z Szymonem Gospodarczykiem? „Taki jest plan”

Kluczowe pozostają kwestie finansowe. Marczyk potrzebuje odpowiedniego wsparcia partnerów, a przejście do WRC oznacza nie tylko większe wydatki, ale też konieczność zapewnienia stabilnego programu startów.

Potrzebujemy dużego poziomu zaufania od naszych partnerów i infrastruktury do tego, żebyśmy mieli takie dobre, spokojne trzy lata startów – zaznacza w rozmowie z Cezarym Dziwiszkiem Mikołaj Marczyk. 

Ostateczna decyzja dotycząca występu w Rajdzie Monte Carlo ma zapaść w połowie grudnia. 

W najbliższym miesiącu (listopadzie – red.) muszę mieć taką możliwość ekonomiczną (żeby dokonać zgłoszenia do rajdu – red.) – wyjaśnia kierowca.

Rajd Monte Carlo to pierwsza runda rajdowych MŚ WRC. Z kim ewentualny start? Jak dotychczas, prawdopodobnie z pilotem Szymonem Gospodarczykiem.

Taki mamy plan – potwierdza w RMF FM Mikołaj, pytany o wspólne starty w przyszłym sezonie.

Zastrzega jednak, że wiele zależy od możliwości sportowych i organizacyjnych, a w przypadku Mistrzostw Świata potwierdzenia od partnerów muszą pojawić się znacznie wcześniej niż dotychczas. 

„Miko” Marczyk podkreśla, że listopad będzie dla niego miesiącem intensywnej pracy poza odcinkami specjalnymi. Po zakończeniu sezonu Mistrzostw Europy musi zaangażować się w rozmowy z partnerami i ustalenie, na jaki program startów pozwolą zgromadzone środki.

Muszę absolutnie wykazać się pełnym zaangażowaniem i zdolnością do bycia przekonującym – podkreśla.

Kolejne rekordy Guinessa? "Tylko w elektrykach”

Miko Marczyk ma na koncie także dwa rekordy Guinnessa związane z ekonomiczną jazdą samochodem.

Dwa lata temu ustanowił rekord w liczbie kilometrów przejechanych samochodem spalinowym na jednym baku paliwa. W tym roku dokonał podobnego wyczynu za kierownicą auta elektrycznego, pokonując trasę na jednym ładowaniu.

Rekordu w samochodzie spalinowym raczej nie będzie ponownie „atakował”, ale w przypadku aut elektrycznych sytuacja wygląda inaczej.

Ten rekord przez ostatnie bodajże pięć lat był bity siedmiokrotnie – zauważa. 

Mikołaj Marczyk spodziewa się, że obecny wynik nie utrzyma się długo, ponieważ technologia samochodów elektrycznych rozwija się bardzo szybko.

Myślę, że jestem gotowy podnieść rękawicę i zawalczyć ponownie – zapowiada w RMF FM.

View the original on RMF24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.