Pożar na chorwackiej wyspie. "Była noc. Wysiadł prąd. Widać było płomienie"
Walka z ogniem i nocne ewakuacje na chorwackiej wyspie Brac
Źródło wideo: ENEX
Źródło zdj. gł.: ENEX
Jak podał krajowy nadawca HRT, pożar na wyspie Brac trwa od czwartku. Do tej pory ogień zniszczył ponad 3,5 tysiąca hektarów lasów. W nocy z soboty na niedzielę sytuacja uległa nagłemu pogorszeniu, przez co konieczne było zintensyfikowanie akcji gaśniczej. W niedzielę rano straż pożarna poinformowała, że warunki poprawiły się, ale walka z płomieniami wciąż trwa.
Pożar w Chorwacji. Ewakuowano 700 osób
Pożar zmusił władze do zarządzenia kilku ewakuacji. Krótko przed północą w nocy z soboty na niedzielę mieszkańcy i turyści z miasteczka Milna i okolicznych terenów zostali wezwani do opuszczenia domów i hoteli, ponieważ ogień rozprzestrzeniał się w ich stronę. Do transportu użyto łodzi należących do zarządu lokalnego portu i policji wodnej oraz prywatnych jednostek. W ten sposób wyspę opuściło około 200 osób.
W akcję ewakuacyjną zaangażowały się także prywatne jednostki turystyczne. Do godziny 4 w niedzielę zabrały one z zagrożonych rejonów wyspy 500 osób. W niektórych przypadkach straż pożarna zdecydowała, że mieszkańcy powinni pozostać w domach.
- Kiedy dotarliśmy na miejsce, najpierw musieliśmy przedrzeć się przez ogień, aby dotrzeć do budynków i wyciągnąć z nich ludzi. Ostatecznie najlepszą taktyką było pozostawienie ich w szczelnie zamkniętych budynkach i gaszenie w takich warunkach. Po prostu nie nie mogliśmy wyciągnąć ich w tak gęstym dymie i w takiej temperaturze - opowiadał w rozmowie z HRT Nikola Martinic Dragan, dowódca ochotniczej straży pożarnej z miasta Supetar.
Największym winowajcą jest susza
Burmistrz gminy Milna Frane Lozic relacjonował lokalnym mediom, jak stresująca dla mieszkańców była noc z soboty na niedzielę.
- Była noc. Wysiadł prąd. Widać było płomienie. Wywołało to panikę wśród ludności. Udało nam się to jakoś złagodzić, uspokoić ludzi, zwłaszcza, gdy zdaliśmy sobie sprawę, że ta straszliwa fala płomieni (...) nie zagrozi centrum miejscowości Milna. Gdy prąd został przywrócony, ludzie trochę się uspokoili - opowiadał.
Chorwacja, dotknięta kilkoma ekstremalnymi falami upałów i brakiem opadów, doświadczyła w tym roku wyjątkowo suchego lata, co stworzyło dogodne warunki do rozprzestrzeniania się pożarów lasów.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.