Kolejny tankowiec spłonął w cieśninie Ormuz. Znalazł się w "strefie zakazanej"
"Taki będzie los wszystkich statków, które ignorują ostrzeżenia i wpływają na obszary objęte zakazem" — przekazała w komunikacie marynarka wojenna Iranu.
Nie podano szczegółowych informacji na temat jednostki ani załogi. Wiadomo, że uszkodzenia tankowca nie pozwalają na kontynuowanie żeglugi. Brak jest informacji, czy ktoś ucierpiał w wyniku eksplozji.
To już kolejny tankowiec w ostatnich dniach, który spłonął w cieśninie Ormuz po zderzeniu z miną. W piątek Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej donosił o dwóch takich przypadkach. Obie jednostki miały poruszać się "nieautoryzowanym" szlakiem wodnym.
Ryzykowna żegluga. W cieśninie Ormuz wygrodzono "strefy zakazane"
Żegluga w rejonie Zatoki Perskiej i Ormuzu, który jest kluczowym szlakiem transportowym produktów petrochemicznych z tej części świata, pozostaje od początku marca obarczona dużym ryzykiem. To efekt m.in. blokady cieśniny, którą Iran wprowadził jako jeden ze środków odwetowych za wojnę przeciwko temu państwu rozpoczętą 28 lutego przez Izrael i USA.
W ostatnich tygodniach irańskie władze przepuszczają większą liczbę jednostek, ale wyłącznie wyznaczonym szlakiem, a — według nieoficjalnych informacji — za każdy transport pobierają opłatę. Wody Ormuzu objęte tzw. "strefą zakazaną" pozostają zaminowane.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.