Pokaz mody w Ministerstwie Rolnictwa. Resort chwali się zyskiem. Okazuje się, że ten wyniósł... 5 tys. zł
Zamknięta impreza zorganizowana w położonym przy ul. Wspólnej budynku Ministerstwa Rolnictwa miała miejsce we wtorek 22 września. Na parterze zbudowanego w latach 50. socrealistycznego pałacu pokaz swojej najnowszej kolekcji mody zaprezentował znany duet projektantów Paprocki & Brzozowski. Gala oraz późniejszy raut trwały od godz. 20 do północy.
Jeszcze we wtorek wieczorem pierwsze media i politycy opozycji oburzali się, że ministerialny gmach został wynajęty na prywatną i zamkniętą imprezę celebrytów. Pojawiły się pytania o bezpieczeństwo państwowych dokumentów, przechowywanych na wyższym piętrze biurowca.
DLA CIEBIE
30 lat Škoda Octavia. Miliony kilometrów i jeszcze więcej historii
DLA CIEBIE
W odpowiedzi na te zarzuty MRiRW przekonywało dziś od rana (środa 23 września), że o żadnym skandalu nie może być mowy, bo ministerstwo rolnictwa nie finansowało tej imprezy, a jedynie wynajęło jej organizatorom budynek, co zresztą było opłacalne, bo zarobił na transakcji Skarb Państwa.
Rzeczniczka ministerstwa: pieniądze to nie wszystko
Wirtualna Polska ustaliła, ile ten "zarobek" wyniósł. Okazuje się, że jest to raczej mała – jak na warszawskie standardy kwota. Resort zainkasował bowiem za wynajem 5 tys. zł netto, po odliczeniu wszystkich dodatkowych kosztów.
"Bezpośrednia opłata komercyjna za kilkugodzinne udostępnienie zewnętrznej przestrzeni kolumnady wyniosła 5 tys. zł netto i w całości zasiliła budżet Skarbu Państwa" – informuje w odpowiedzi na pytania WP Iwona Pacholska, rzeczniczka prasowa w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi.
Urzędniczka od razu jednak zastrzega, że ta kwota stanowiła "wyłącznie część łącznych korzyści wynikających z umowy". Zgodnie z nią organizator pokazu mody został bowiem zobowiązany do pokrycia wszystkich kosztów technicznych, mediów, ochrony i sprzątania, a przede wszystkim do sfinansowania na własny koszt strefy prezentacji i degustacji polskich produktów rolno-spożywczych (takich jak jabłka, sery czy miody).
"Wartość tych świadczeń rzeczowych i działań promocyjnych wyniosła kolejne kilkadziesiąt tysięcy złotych, co oznacza, że Skarb Państwa zyskał bezpośredni dochód oraz bezkosztową dla podatnika promocję polskiej żywności" – przekonuje rzeczniczka resortu.
Ważnych dokumentów pilnowali ochroniarze
Iwona Pacholska w mailu wysłanym do Wirtualnej Polski przekonuje też, że podczas prywatnej imprezy nie została naruszona żadna tajemnica państwa i nie było zagrożenia, że jakiś dokument ministerialny zostanie wykradziony.
"Ministerstwo ma swoją ochronę, która pełni służbę zarówno w dzień, jak i w nocy. Najemca, zgodnie z umową, posiadał dodatkowo swoją ochronę. Pokoje w ministerstwie są zamykane na klucz, do kluczy nie mają dostępu osoby nieuprawnione. Tak jak wtedy, kiedy goście uczestniczą w innych wydarzeniach organizowanych na terenie MRiRW. Dla najemcy była dostępna tylko przestrzeń określona w umowie. Najemca i osoby uczestniczące w wydarzeniu nie miały dostępu do innych pomieszczeń. Wyższe piętra były odpowiednio chronione" – zapewnia rzeczniczka ministra Stefana Krajewskiego (PSL).
Szefowa biura komunikacji MRiRW zapewnia też, że to nieprawda, że gmach resortu może wynająć każdy na dowolną imprezę. Ewentualni najemcy są bowiem wcześniej sprawdzani.
"Pomieszczenia udostępniane są pod wybrane wydarzenia, które zapewniają odpowiednią rangę oraz możliwość promocji polskiej żywności i polskich produktów. Każde wydarzenie jest oceniane indywidualnie pod kątem jego charakteru, rangi oraz możliwości wykorzystania go do promocji polskiej żywności i polskich produktów. W przypadku wydarzenia, o które Pan pyta, jego organizacja była związana również z możliwością promocji polskiej żywności i produktów wysokiej jakości" – tłumaczy Pacholska.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.